• Lubię to 1
  • Kocham to! 4
  • Haha 1
  • Wow 1
  • Zły 1
Skocz do zawartości
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Lilkula - nandyjska oaza w Arctiq


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
  •   Zaimki: męskie

  •   Zaimki: męskie

    LILKULA

    20 km na północ od Nuntaan, przy skalistym wybrzeżu, znajduje się cicha, spokojna wieś zwana Lilkula. Jej zabudowę stanowią głównie jednorodzinne domy, z niewielkimi posesjami rozgraniczonymi niskimi płotami lub żywopłotami. Znajduje się tu też szkoła, dom kultury, cmentarz ekumeniczny, remiza, komisariat policji i malutka cerkiew. Z pozoru  wieś jak każda inna na wybrzeżu.

     

    spacer.png

    Lilkula latem

     

    Co więc różni ją od całej reszty Arctiq?

     

    HISTORIA LILKULI

    W tym miejscu, 102 lata temu (tj. w roku 1923), założona została nandyjska wioska. Aby zrozumieć, skąd pierwsi Nandyjczycy wzięli się w Arctiq, musimy cofnąć się do lat 20. XX w. Wtedy to w Brodrii i w jej posiadłościach (a więc również w Nan Di) trwała wojna domowa między bolszewikami a siłami białych. Jeden z nandyjskich oddziałów wiernych białym, toczył ciężkie walki na terenie południowej Dehreiny przeciwko czerwonym. Kolejne uderzenia Armii Czerwonej zmusiły ten oddział do wycofania się aż do południowej granicy Dehreiny. Wobec znacznych strat i groźby otoczenia przez czerwonych, gen. Ic̦en Robkan wydał swojemu oddziałowi rozkaz przekroczenia granicy i zdania broni winkulijskim siłom.

    Żołnierze gen. Robkana zostali internowani i spędzili w Winkulii prawie rok - od lata 1922 roku do wczesnej wiosny 1923.

    Po zwolnieniu z internowania, żołnierze nie mieli gdzie się podziać. Powrót do zajętego przez czerwonych Nan Di był całkowicie wykluczony, zaś pozostanie w Winkulii oznaczało los żebraków lub, w najlepszym przypadku, robotników-cudzoziemców.

    Ic̦en Robkan wybrnął z tej sytuacji w bardzo oryginalny sposób. Otóż korzystając z faktu, że jego trzecia córka została kilka lat przed wojną wydana za burmistrza Kooplyq, dogadał się on z władzami Arctiq i na korzystnych warunkach wydzierżawił kilkadziesiąt hektarów ziemi na północ od Nuntaan. Do osadnictwa na niej zaprosił wszystkich swoich żołnierzy, którzy pozostawali w Winkulii. W ten sposób, 19 czerwca 1923 roku oficjalnie powołana do życia została nandyjska wioska w Arctiq - Lilkula.

    Nazwa wioski była nieprzypadkowa. Otóż lila znaczy po nandyjsku fiolet. Robkan wspomina w swoim pamiętniku, że sam wymyślił tę nazwę, gdy w pewną czerwcową noc obserwował kolor nieba i chmur podczas bardzo długiego zmierzchu, będącego w zasadzie białą nocą.

    Do roku 1930, w Lilkuli osiedliło się 190 Nandyjczyków, 25 Dehreińców, 20 Brodryjczyków i 7 Ordyjczyków - znaczna większość z nich to byli żołnierze sił białych, którzy opuścili Nan Di w trakcie lub po przegranej wojnie domowej. Była też pewna ilość cywilnych uchodźców.

    Głównymi zajęciami mieszkańców Lilkuli były: połów ryb, leśnictwo, myślistwo, ograniczone rolnictwo, drobne usługi i handel. Byli również tacy, którzy ruszyli w góry w poszukiwaniu złota. Niektórzy z kolei zdecydowali się powrócić do żołnierskiego życia i wstąpić do armii Arctiq.

    Ze względu na względne odizolowanie geograficzne wsi, asymilacja językowa i kulturowa tych ludzi następowała powoli, a język nandyjski królował na jej uliczkach jeszcze przez długie dziesięciolecia po założeniu Lilkuli.

     

    LILKULA - WSPÓŁCZESNOŚĆ

    Dziś, w Lilkuli mieszkają 294 osoby. Spośród nich, 131 wskazało w ostatnim spisie narodowość nandyjską jako główną, zaś 62 zadeklarowały język nandyjski jako pierwszy język. Wielu mieszkańców Lilkuli wypowiada się z dumą o własnych korzeniach, powszechne jest też zainteresowanie historią swojej rodziny.

     

    spacer.png

    Szkiery w okolicach Lilkuli

     

    W poszukiwaniu nandyjskiego pierwiastka w Lilkuli, dziennikarz Naszego Nowego Imperium wybrał się do tej wioski i przeprowadził wywiad z losową jej mieszkanką - Nivi Degzar.

     

    Dziennikarz: Czy ma Pani nandyjskie korzenie?

    Nivi: Mój pradziadek - Ulfran Degzar - był nandyjskim żołnierzem i przybył do Lilkuli w roku 1923, po zwolnieniu z obozu dla internowanych w Winkulii. Mój dziadek wiele mi o nim opowiadał. Nawet nauczył mnie nandyjskiej pieśni wojskowej, którą pradziadek nucił sobie przy kominku w długie, zimowe wieczory.

    Dziennikarz: A gdybym teraz zaczął mówić do Pani po nandyjsku, to zrozumiałaby mnie Pani?

    Nivi: Zależy. (śmiech) Gdyby mówił Pan powoli i prostym językiem, to z pewnością bym zrozumiała. Ale gdyby zaczął Pan wygłaszać wykład akademicki albo używać żargonu, to miałabym niemały problem, żeby się połapać.

    Dziennikarz: Czuje się Pani bardziej Arktyjką czy Nandyjką?

    Nivi: Hmm... Mimo wszystko, bardziej Arktyjką. Całe życie mieszkam w Arctiq, skończyłam arktyjską szkołę, język też znam znacznie lepiej. Oczywiście z drugiej strony nie ukrywam, że nandyjskie korzenie są bardzo ważną częścią mojej tożsamości i to mnie różni od innych Arktyjczyków. Chociaż kto wie, jeżeli integracja z Nan Di będzie bardzo zaawansowana, to może moje dzieci już będą czuły się bardziej Nandyjczykami?

     

    spacer.png

    Nivi Degzar podczas udzielania wywiadu

    • Lubię to 1
    • Kocham to! 2

    (-) Borys Zamycki (nan. Voris Zamyckud)

    Baron Hipșangu (Nan Di)

    Gubernator Arctiq

    Kiedyś znany jako Mikołaj Patryk Dostojewski

     

    Piszesz coś po nandyjsku i chcesz użyć nandyjskich znaków? Przekopiuj je z mojej sygnatury!

    C̦ c̦ | Ș ș | Z̦ z̦ | Ū ū

    spacer.png

    Odnośnik do komentarza
    Udostępnij na innych stronach

    Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

    Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

    Zarejestruj nowe konto

    Załóż nowe konto. To bardzo proste!

    Zarejestruj się

    Zaloguj się

    Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

    Zaloguj się
     Udostępnij