• Lubię to 1
  • Kocham to! 5
  • Haha 1
  • Wow 1
  • Zły 1
Skocz do zawartości
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
NAP
  • NordFind — Federalna Wyszukiwarka
    Wpisz frazę, aby zobaczyć podpowiedzi.

Stworzenie świata ? rozważania na temat dobra i zła ? kazanie pierwsze


Michaił
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
  •   Zaimki: męskie

  •   Zaimki: męskie

    Symbole_b 3Fstw.png

    Na początku było Nic. Wszechogarniająca Nicość, Nic z Niczym, Nic z Niczego, Nic znikąd. I stamtąd pojawił się Innos ? najstarszy bóg, brat Beliara i Adanosa, którzy następnie narodzili się z jego podziału. Wszechświat ogarniony ciemnością i Nicością został rozświetlony blaskiem Innosa. Blask oświetlił ziemię i dał początek życiu. Ludzie jednak byli onieśmieleni i stronili od patrzenia w twarz Innosa, dlatego ten stworzył słońce. Jego blask również był nie do ujarzmienia, a więc podzielił się tym blaskiem z jego bratem Beliarem oraz Adanosem. Beliar ustanowił noc i sprowadził śmierć, Adanos natomiast dał wątłemu człowiekowi pomysłowość i mądrość.

    Ludzie zaczęli czcić Innosa, przez co Beliar zazdrościł bogowi ognia władzy i potęgi. Człowiek bał się oddawać cześć Beliarowi, co rozsmuciło boga wielce. Stworzył on zatem człowieka, który czciłby tylko i wyłącznie jego, lecz on również bał się boga ciemności. Beliar w geście zemsty sprowadził na ludzi śmierć, czyniąc żywot człowieka kruchym i krótkim.

    Beliar nie znosił widoku światła i począł niszczyć wszystko, co Innos stworzył. Tak rozpoczęła się wojna bogów, w której o równowagę dbał Adanos, najmłodszy brat bogów. Ziemia stała się miejscem pełnym nierządu i cierpienia, gdyż Beliar, który odnalazł bestię, stworzył własną armię i zesłał męki na ludzi. Zwycięzcą wojny został sługa Innosa, jednak Adanos zapobiegawczo nakazał odebrać boską moc ludziom i zachować ją w ukryciu na ponowny wybuch wojny.


    Nadal jednak na ziemi pomimo pogodzenia się bogów mamy do czynienia z zagadnieniem dobra i zła ? wyznawców Innosa i Adanosa oraz Beliara. Człowiek mimo nadanej mu mądrości i pomysłowości przez Adanosa gubi się i nie rozumie swojej pozycji we wszechświecie, czasem stwierdzając, że bezsensownym jest dbanie o podstawowe zasady pożytku społecznego czy przestrzeganie obowiązującego prawa. Kruchość życia i otaczające nas środowisko może oddziaływać na nas negatywnie, powodując, że nic nie jest ważniejsze od stagnacyjnego przeżycia z dnia na dzień, a nieważna staje się przyszłość. Jak długo bowiem można trwać w stanie niepewności, w którym niepewnym jest się o własną przyszłość?

    Zaufanie Beliarowi to jak odcięcie liny, która przytrzymuje cię nad przepaścią. Pogrążenie się w zazdrości, z której wynika praktycznie każdy występek człowieka jest chwytaniem się brzytwy podczas tonięcia. Zazdrość burzy, zazdrość niszczy, zazdrość tworzy zło. Zło jest osobnym konceptem wynikającym z działalności Beliara, gdyż podczas panowania Innosa oślepiający ludzkość blask uniemożliwiał przeciwstawienie się. Ziemia ogarnięta była dobrem i tylko podział Innosa na Beliara umożliwił stworzenie kontrastu, który jest konieczny do prawidłowego funkcjonowania świata.

    Co człowiek może zatem poczynić, by nie wdać się w objęcia boga ciemności i zniszczenia? Przewrotność ludzkiego losu uniemożliwia trwałe odłączenie się od boskiej mocy Beliara, który zawsze będzie miał wpływ na duszę ludzką, którą tchnął w człowieka Innos. Przed wpływami Innosa i Beliara chronić może nas wyłącznie Adanos ? mądrość (rozum) dana przez niego człowiekowi istotnie umożliwia objęcie umysłem tak ważnego zagadnienia w życiu ludzi, jakim jest etyka i moralność.

    Bądźmy zatem rozsądni i rozumni; miejmy w sobie równowagę Adanosa, który od czasów boskiej wojny dba o stabilność naszego świata.

     

    • Lubię to 2
    • Kocham to! 2
    Odnośnik do komentarza
    Udostępnij na innych stronach

    9 godzin temu, Michaił napisał:

    Na początku było Nic. Wszechogarniająca Nicość, Nic z Niczym, Nic z Niczego, Nic znikąd. I stamtąd pojawił się Innos ? najstarszy bóg, brat Beliara i Adanosa, którzy następnie narodzili się z jego podziału. Wszechświat ogarniony ciemnością i Nicością został rozświetlony blaskiem Innosa. Blask oświetlił ziemię i dał początek życiu.

    Inspirujące kazanie. Pozwolę sobie na kilka refleksji i pytań.

    1) W jaki sposób z Nicości powstał Innos?

    Innos pojawił się z Nczego? Blask powstał z ciemności?

    Stwierdzenie, że Nicość stworzyła boga lub bóg pochodzi od Nicości sprawia, że nicość posiada przymioty boskie takie jak stwórczość (creatio ex nihilo), wszechogarnienie (quasi-immanencja lub quasi-perychoreza), "pierworodność" spośród tego co można nazwać oddzielnym od Nicości tj. quasi-transcendencja. Czy to oznacza, że Innos był pierworodny pośród stworzeń? Czy można powiedzieć, że bóg-Innos został stworzony przez Nicość? Czy Nicość jest/może być prapczyną?

    Kolejne zdanie może wprowadzić nieco większe zamieszanie.

    Wyłonienie się Innosa sprawiło, że wszechświat ogarniony ciemnością i Nicością został rozświetlony jego blaskiem.

    W tekście zaznaczono różnicę między "Nicością" a "ciemnością". Czy oba sformułowania kierują do tego samego desygnatu, tylko brak wielkiej litery przy "ciemności" jest literówką? Jeśli nie jest literówką, to ciemność jest kolejnym przymiotem wszechogarniającej Nicości. Pytanie co może ogarniać Nicość jeśli nie istnieje nic. Czy Nicość może ogarniać samą siebie? Nicość nie ma czego ogarniać.

    Jak rozumiem, to ta doktryna zakłada, że w momencie stworzenia Innosa przez Nicość, Nicość się skończyła. Czy nicość może się skończyć? Moim zdaniem nie. Gdyby nicość mogła się skończyć to sugerowałoby, że nicość posiada jeszcze jeden atrybut.

    2) Jak należy odczytywać sekwencję wydarzeń w opowieści o stworzeniu świata?

    Pierwsze zdanie wprowadza podział na explicite "początek" i implicite dowolne dalsze etapy historii, wśród których kamieniem milowym jest np. powstanie Innosa.

    Czy rodzaj sekwencji w pierwszych zdaniach kazania o stworzeniu świata powinno się utożsamić z porządkiem czasowym czy porządkiem logicznym?

    Moim zdaniem ta część opowiadania sygnalizuje, że elementy obu porządków są tu obecne.

    Nicość to w domyśle brak czasu. Brak czasu to wieczność.

    Argument za porządkiem czasowym: Innos oraz jego bracia, którzy wprowadzili noc i dzień jednocześnie wprowadzili porządek czasowy.

    Argument za porządkiem logicznym: twierdzenie o wiecznej Nicości, która jest sama dla siebie. Nic = nic.

    Ewentualna granica między dwoma rodzajami sekwencjami jest dość rozmyta. Granicę między końcem porządku logicznego a początkiem porządku czasowego wyznacza "okres" między pojawieniem się Innosa a wyodrębnieniem się Beliara z Innosa tj. wprowadzenie nocy jako przeciwieństwa dnia.

    • Kocham to! 1
    Odnośnik do komentarza
    Udostępnij na innych stronach

    Opublikowano
  •   Zaimki: męskie

  •   Zaimki: męskie

    Odpowiem dziś na pytanie 1 z powodu małej ilości czasu, jeśli znajdę jeszcze chwilę to pytanie drugie będzie do jutra opanowane. @Tarsycjusz Operar

    Pytanie numer 1.

    Księga Mądrość bogów wskazuje, jakoby Innos powstał z Niczego i rozświetlił swym blaskiem cały świat, dzięki czemu ciemność zniknęła. Chciałbym tutaj od razu spostrzec, że ciemność powraca - jej czynnikiem jest Beliar, który sprowadza dla równowagi noc na ziemię, przez co ludzie nie są oślepiani i onieśmieleni blaskiem Innosa, a także jego twarzą. Musimy wyłonić tutaj pewien ciąg przyczynowo-skutkowy. Nie ulega wątpliwości, że Nicość jest czymś transcendentnym, jest pewnym konceptem, pewną regułą (jak to w filozofii Kanta się używa sądem a priori). Ciemność zatem jest wtórna do idei Nicości, gdyż ciemność jest jej trwałym skutkiem. Chciałbym zauważyć, że Nicość możemy określić, zgodnie z interpretacją filozofii Arystotelesa, jako coś, co równe jest bytowi pod względem aktu, ale zupełnie przeciwne pod względem możności (potencji). Nicość zatem jest, z Nicości ciągle coś wypływa, ale sama Nicość nie jest w stanie przeobrazić się w nic innego niż ona sama jest.

    Tutaj dochodzimy do wniosku, że z Nicości wypłynął Innos. Oczywiście to jedna z wielu różnych teorii, ponieważ w religii katolickiej z Nicości wypływa Bóg, et cetera. Powróćmy jednak na tory naszego rozważania - Nicość nie zniknęła, lecz została ujarzmiona przez byt, który posiada możność i jest zdolny do aktu. W historii powstania świata Nicość jest pierwotna, lecz czy ulega ona zanikowi? W końcu gdy światłość Innosa powoduje marazm i onieśmielenie z Innosa wypływa kolejna istota (wtórna = sic!), którą jest Beliar. Beliar nie jest tak silny jak Nicość, gdyż nie powoduje kolejnego pogrążenia się całego wszechświata w ciemności, jednak zapanowuje nad jego częścią i jakoby przypomina o pierwotnym stanie wszechświata. Ciemność jest immanentna i przejawia się jako wypływ Nicości.

     

     

    Odnośnik do komentarza
    Udostępnij na innych stronach

    W dniu 9.06.2024 o 09:25, Michaił napisał:

    Odpowiem dziś na pytanie 1 z powodu małej ilości czasu, jeśli znajdę jeszcze chwilę to pytanie drugie będzie do jutra opanowane.

    Pytanie numer 1.

    Księga Mądrość bogów wskazuje, jakoby Innos powstał z Niczego i rozświetlił swym blaskiem cały świat, dzięki czemu ciemność zniknęła. Chciałbym tutaj od razu spostrzec, że ciemność powraca - jej czynnikiem jest Beliar, który sprowadza dla równowagi noc na ziemię, przez co ludzie nie są oślepiani i onieśmieleni blaskiem Innosa, a także jego twarzą. Musimy wyłonić tutaj pewien ciąg przyczynowo-skutkowy. Nie ulega wątpliwości, że Nicość jest czymś transcendentnym, jest pewnym konceptem, pewną regułą (jak to w filozofii Kanta się używa sądem a priori). Ciemność zatem jest wtórna do idei Nicości, gdyż ciemność jest jej trwałym skutkiem. Chciałbym zauważyć, że Nicość możemy określić, zgodnie z interpretacją filozofii Arystotelesa, jako coś, co równe jest bytowi pod względem aktu, ale zupełnie przeciwne pod względem możności (potencji). Nicość zatem jest, z Nicości ciągle coś wypływa, ale sama Nicość nie jest w stanie przeobrazić się w nic innego niż ona sama jest.

    Tutaj dochodzimy do wniosku, że z Nicości wypłynął Innos. Oczywiście to jedna z wielu różnych teorii, ponieważ w religii katolickiej z Nicości wypływa Bóg, et cetera. Powróćmy jednak na tory naszego rozważania - Nicość nie zniknęła, lecz została ujarzmiona przez byt, który posiada możność i jest zdolny do aktu. W historii powstania świata Nicość jest pierwotna, lecz czy ulega ona zanikowi? W końcu gdy światłość Innosa powoduje marazm i onieśmielenie z Innosa wypływa kolejna istota (wtórna = sic!), którą jest Beliar. Beliar nie jest tak silny jak Nicość, gdyż nie powoduje kolejnego pogrążenia się całego wszechświata w ciemności, jednak zapanowuje nad jego częścią i jakoby przypomina o pierwotnym stanie wszechświata. Ciemność jest immanentna i przejawia się jako wypływ Nicości.

    Dzięki, ale nie znalazłem tu odpowiedzi na moje pytania z pierwszej grupy, oprócz pytań retorycznych. Ta wypowiedź jest kompilacją fragmentów treści z pierwszego postu i fragmentów moich rozważań, tyle że napisane innymi słowami. To co napisałeś zrodziło we mnie kolejne pytania. To co nowego napisałeś względem powyższych wypowiedzi to:

    1. wskazanie źródła czyli księga Mądrość bogów;
    2. Nicość zatem jest, z Nicości ciągle coś wypływa, ale sama Nicość nie jest w stanie przeobrazić się w nic innego niż ona sama jest.
    3. Oczywiście to jedna z wielu różnych teorii, ponieważ w religii katolickiej z Nicości wypływa Bóg, et cetera.

    Ad. 2.

    W jaki sposób z Nicości może coś wypływać? 0 nie może dać wyniku 1. 0 = 0. Nie widzę uzasadnienia, dla którego Nicość mogła by stworzyć boga. Nieistnienie tworzy istnienie? Bóg-Nicość tworzy silniejszego boga-Innosa? W jaki sposób z czegoś niższego powstaje coś wyższego? Aby nieistnienie stworzyło istnienie, to nieistnienie powinno być wyższe od istnienia czyli być np. bogiem. Lepsze uzasadnienie byłoby, gdyby Innos istniał razem z Nicością od początku wówczas 0 + 1 = x tj. połączenie bez zmieszania tj. można by było wciąż odróżnić Innosa od Nicości.

    Jeszcze lepszym uzasadnieniem byłoby, gdyby Nicość była bogiem, ponieważ jak wspomniałem posiada ona cechę stwarzania, co wcześniej wspomniałem. Niestety informacja, że Nicość ma swoje ograniczenia tj. brak możliwości przeobrażania się/przekraczania się wprowadza trochę zamieszania.

     

    Pytania, które pozostały bez odpowiedzi:

    Czy to oznacza, że Innos jest pierworodny pośród stworzeń?

    Czy można powiedzieć, że bóg-Innos został stworzony przez Nicość?

    Czy Nicość jest/może być prapczyną?

    Czy Nicość może ogarniać samą siebie?

     

    Ad. 3.

    W religii katolickiej Bóg nie wypływa z Nicości. W katolickiej protologii nie można powiedzieć, że kiedykolwiek istniała nicość ponieważ Bóg istnieje ?od początku? czyli od zawsze i jest praprzyczyną wszystkiego (Ps 93). Można co najwyżej mówić o chaosie czyli biblijnym bezładzie i pustkowiu, nad którym panuje Bóg (Rdz 1,3-4) i można powiedzieć o stworzeniu z niczego (creatio ex nihilo), czyli  o umiejętności stwarzania czegoś mimo braku materiałów do tego. Rola nicości w stworzeniu była poruszana choćby przez św. Ireneusza, który przeciwstawiał się idei istnienia bądź nieistnienia czegokolwiek przed aktem stwórczym. Dla św. Ireneusza wszystko jedno czy ktoś wierzył w Nicość przed Bogiem lub materię przed Bogiem. Był przeciwny obu nurtom.

    Zwolennicy filozofii greckiej popierają twierdzenie o chaosie i stworzeniu świata z materii. Św. Ireneusz zamiast tego proponuje koncepcję stworzenia świata ex nihilo. W celu przekonania filozofów do chrześcijańskiej nauki uwypuklił w swojej argumentacji logiczny tok rozumowania, a w mniejszym stopniu skupił się na tezach religijnych.

    Prawdopodobnie św. Ireneusz znał historię św. Pawła, który w Atenach na Areopagu przemawiał do stoików i epikurejczyków. Greccy filozofowie jednak wyśmiali naukę św. Pawła o stworzeniu świata i zmartwychwstaniu ponieważ ten posługiwał się przede wszystkim twierdzeniami religijnymi, a logiczny i konsekwentny tok wypowiedzi był drugorzędny. Św. Ireneusz znał specyfikę filozofii greckiej i wykorzystał jej ograniczenia. Założenie, przy którym obstają sympatycy filozofii platońskiej w stosunku do stworzenia to przekonanie o istnieniu autonomicznej i bezkształtnej materii. Miała ona służyć Stwórcy do wykreowania swojego dzieła czyli świata. Ten pogląd z kilku względów jest nie do przyjęcia dla chrześcijanina. Po pierwsze: istnienie przed stworzeniem świata materii u Boga lub obok Boga rodzi pytania o to, kto stworzył tę materię tzn. gdzie jest jej początek. Jeśli Bóg stworzyłby tę materię przed stworzeniem świata to czemu nie stworzył od razu świata? Jeżeli zaś inny byt stworzył tę materię, to oznaczałoby że jest więcej niż jeden Bóg lub jest istota podobna do Boga w tym sensie, że posiada zdolność stwarzania. Po drugie: założenie, że Bóg stworzył tę materię, z której następnie stworzył świat oznaczałoby, że Bóg dokonał w historii zbawienia co najmniej dwóch ?wielkich? aktów stwórczych. To oznaczałoby również, że dla Syna Bożego dokonał więcej niż jednego aktu stwórczego. Okres między istnieniem materii a momentem logicznym stworzenia świata wypacza chrześcijański obraz Boga, ponieważ zakłada, że w wieczności Bóg mógł sobie ?poczekać? na stworzenie świata. Po trzecie: jeśli to nie Bóg stworzył tę materię, to znaczy, że ta materia ma podobne przymioty do Boga, oraz, że nie wszystko zostało stworzone przez Jezusa i dla Jezusa. Po czwarte: założenie o istnieniu materii jako budulca koniecznego do stworzenia świata kwestionuje wszechmoc Boga tzn., że w tym przypadku Bóg potrzebowałby materiału, z którego mógłby stworzyć świat. Tylko człowiek (stworzenia) potrzebuje materii do stworzenia czegoś; Bóg może stworzyć coś z niczego (ex nihilo) ponieważ jest Bogiem i przekracza człowieka i samego siebie. Po piąte: istnienie materii przed dokonaniem aktu stwórczego zakładałoby, że w pewnym logicznym ?okresie? dziejowym Bóg najpierw podtrzymywał istnienie tej materii (creatio continua) by ?potem? stworzyć świat. Taki pogląd odwraca logiczny porządek stwórczy. Bóg nie potrzebuje mieć czegoś do stworzenia innej rzeczy.

     

    Edytowane przez Tarsycjusz Operar
    treść pozostała bez zmian, zostało usunięte brzydkie ciemne tło
    Odnośnik do komentarza
    Udostępnij na innych stronach

    • 1 rok później...
    Opublikowano
  •   Zaimki: dowolne

  •   Zaimki: dowolne

    Ale Beliar nie znosił widoku światła i niszczył wszystko, co Innos tworzył. Ujrzał tedy Adanos, że w ten sposób nic nie może istnieć na świecie – ani jasność, ani mrok. Stanął więc między swymi braćmi i próbował pojednać ich ze sobą, jednakże bez skutku. Ale tam, gdzie stanął Adanos, ani Innos, ani Beliar nie mieli żadnej władzy. W miejscu tym Ład i Chaos współistniały w harmonii. Tak oto powstało morze. A z morza wyłonił się ląd. A na lądzie powstało wszystko, co żywe: rośliny i zwierzęta, wilki i owce. A na samym końcu powstali ludzie. Adanos cieszył się ze wszystkiego, co wówczas powstało, a swą miłością darzył jednakowo wszystkie rzeczy. Ale gniew Beliara był tak wielki, że przemierzył on całą Ziemię, by znaleźć bestię. A gdy do niej przemówił, stała się ona jego sługą. Beliar tchnął w nią część swej boskiej mocy, by mogła zniszczyć całą Ziemię. Ale Innos podpatrzył czyn Beliara i przemierzył Ziemię, by znaleźć człowieka. A gdy do niego przemówił, ten stał się jego sługą. Innos tchnął w niego część swojej boskiej mocy, by mógł on naprawić szkody wyrządzone przez Beliara. Tedy zwrócił się Beliar do innej istoty, ale Adanos zesłał potężną falę, która zmyła ją z powierzchni Ziemi. Ale wraz z nią odeszły także drzewa i zwierzęta, więc Adanos wielce się zasmucił. I rzekł wreszcie do swych braci: nigdy więcej nie postanie wasza noga na mojej Ziemi. Bo jest ona święta i pozostanie taką na wieki. Ale człowiek i bestia nie zaprzestali wojny na Ziemi Adanosa, i płonął w nich gniew ich bogów. A człowiek pokonał bestię, która wróciła do królestwa Beliara. I zobaczył Adanos, że prysła równowaga między Ładem i Chaosem, i zaklął Innosa, by ten odebrał człowiekowi swą boską moc. A Innos, w swej mądrości, tak uczynił. Ale Adanos obawiał się, że pewnego dnia bestia powróci na Ziemię. Dlatego uprosił Innosa, by ten zostawił część swej mocy na Ziemi, aby pewnego dnia przywrócić ją człowiekowi. A Innos, w swej mądrości, tak uczynił.

    • Wow 1

    15173543_Symbole_b3Fstw.png.e11e872a1d6dc8abb4a2b65b8439dc0b.pngArcydemon wojny, Khorne, wybuchł tak wielkim gniewem na moje proroctwa, że sama jego aura wściekłości wgniotła mnie z impetem w ziemię. Siła uderzenia była tak potężna, że przebiłem się na samo dno lądolodu, na którym stoi stolica Imperium Chaosu. Odnalazłem się wówczas w lochach Khorna, gdzie orędownicy pokoju, spokoju i przyjaźni byli doprowadzani do obłędu niewyobrażalnymi torturami. Widziałem cele więzienne zbudowane z czystej energii nienawiści, w których wszystkie kąty miały więcej niż 180 stopni, a i tak tworzyły jakimś cudem zamkniętą przestrzeń. Samo patrzenie na te oszalałe struktury wywoływało we mnie niewyobrażalne cierpienie, nie wspominając o rzeczach, którym poddawani byli osadzeni - na samo ich wspomnienie skręcam się z bólu.

    antipixel_fuckai.png.2234e8406de189745750e93caba1159e.png

    Odnośnik do komentarza
    Udostępnij na innych stronach

    Opublikowano
  •   Zaimki: męskie

  •   Zaimki: męskie
    5 godzin temu, Kamiljan de Harlin napisał:

    Ale Beliar nie znosił widoku światła i niszczył wszystko, co Innos tworzył. Ujrzał tedy Adanos, że w ten sposób nic nie może istnieć na świecie – ani jasność, ani mrok. Stanął więc między swymi braćmi i próbował pojednać ich ze sobą, jednakże bez skutku. Ale tam, gdzie stanął Adanos, ani Innos, ani Beliar nie mieli żadnej władzy. W miejscu tym Ład i Chaos współistniały w harmonii. Tak oto powstało morze. A z morza wyłonił się ląd. A na lądzie powstało wszystko, co żywe: rośliny i zwierzęta, wilki i owce. A na samym końcu powstali ludzie. Adanos cieszył się ze wszystkiego, co wówczas powstało, a swą miłością darzył jednakowo wszystkie rzeczy. Ale gniew Beliara był tak wielki, że przemierzył on całą Ziemię, by znaleźć bestię. A gdy do niej przemówił, stała się ona jego sługą. Beliar tchnął w nią część swej boskiej mocy, by mogła zniszczyć całą Ziemię. Ale Innos podpatrzył czyn Beliara i przemierzył Ziemię, by znaleźć człowieka. A gdy do niego przemówił, ten stał się jego sługą. Innos tchnął w niego część swojej boskiej mocy, by mógł on naprawić szkody wyrządzone przez Beliara. Tedy zwrócił się Beliar do innej istoty, ale Adanos zesłał potężną falę, która zmyła ją z powierzchni Ziemi. Ale wraz z nią odeszły także drzewa i zwierzęta, więc Adanos wielce się zasmucił. I rzekł wreszcie do swych braci: nigdy więcej nie postanie wasza noga na mojej Ziemi. Bo jest ona święta i pozostanie taką na wieki. Ale człowiek i bestia nie zaprzestali wojny na Ziemi Adanosa, i płonął w nich gniew ich bogów. A człowiek pokonał bestię, która wróciła do królestwa Beliara. I zobaczył Adanos, że prysła równowaga między Ładem i Chaosem, i zaklął Innosa, by ten odebrał człowiekowi swą boską moc. A Innos, w swej mądrości, tak uczynił. Ale Adanos obawiał się, że pewnego dnia bestia powróci na Ziemię. Dlatego uprosił Innosa, by ten zostawił część swej mocy na Ziemi, aby pewnego dnia przywrócić ją człowiekowi. A Innos, w swej mądrości, tak uczynił.

    Nie znałem tego fragmentu Wieloksięgu...

    99792411588297495.png

    Bolesław Kirianóo von Hohenburg de la Sparasan
    w Winkulii jako Mikołaj III

    101005704499837848.pngUżytkownik StemplaObywatel KirianiiWierny Przenajświętszego Kościoła KiryjskiegoAntykomunista

    "Gdy gardzisz mszą i pierogiem: Idźże sobie z Panem Bogiem! A kto prośby nie posłucha: W imię Ojca, Syna, Ducha!"

     

    Odnośnik do komentarza
    Udostępnij na innych stronach

    Opublikowano
  •   Zaimki: męskie

  •   Zaimki: męskie

    Opóźniacz już włączony, ale nic to, piszemy dalej, w końcu weekend jest dla robota pinującego w ramach automatyzacji sztucznie inteligentnej 😉 

     

    Ale nie o tym miało być. Nie rozumiem przesłania tego artykukłu o ciągłościach religii w mikro, skoro v-państwa potrafią kilka razy zniknąć i wrócić, jako inne, właśnie jesteśmy na terenie jednego z nich?

    Edytowane przez karol flibustier keane
    Odnośnik do komentarza
    Udostępnij na innych stronach

    Opublikowano
  •   Zaimki: męskie

  •   Zaimki: męskie
    20 minut temu, karol flibustier keane napisał:

    Ale nie o tym miało być. Nie rozumiem przesłania tego artykukłu o ciągłościach religii w mikro, skoro v-państwa potrafią kilka razy zniknąć i wrócić, jako inne, właśnie jesteśmy na terenie jednego z nich?

    Pisałem o ciągłości nie ogólnie w Mikroświecie, ale W RAMACH konkretnego państwa/kultury/religii. Wziąwszy to pod uwagę, ma kolega jakieś przemyślenia na temat treści artykuliku?

    99792411588297495.png

    Bolesław Kirianóo von Hohenburg de la Sparasan
    w Winkulii jako Mikołaj III

    101005704499837848.pngUżytkownik StemplaObywatel KirianiiWierny Przenajświętszego Kościoła KiryjskiegoAntykomunista

    "Gdy gardzisz mszą i pierogiem: Idźże sobie z Panem Bogiem! A kto prośby nie posłucha: W imię Ojca, Syna, Ducha!"

     

    Odnośnik do komentarza
    Udostępnij na innych stronach

    Opublikowano
  •   Zaimki: męskie

  •   Zaimki: męskie

    Bez wątpienia, temat wymaga pogłebionej analizy, bo w sumie działanie takie, jak opisane wyssanie z palca zmiany "nazwy", jest urrracjonalnym posunięciem.

    • Lubię to 1
    Odnośnik do komentarza
    Udostępnij na innych stronach

    Opublikowano
  •   Zaimki: dowolne

  •   Zaimki: dowolne
    W dniu 28.01.2026 o 23:24, Bolesław Kirianóo von Hohenburg napisał:

    Nie znałem tego fragmentu Wieloksięgu...

    To akurat kazanie Arcymistrza Valtrasa, nie jest mojego autorstwa. Ale moja historia z wniosku o obywatelstwo i jej fragment w mojej sygnaturze to 100% moje przeżycia.

    • Kocham to! 1

    15173543_Symbole_b3Fstw.png.e11e872a1d6dc8abb4a2b65b8439dc0b.pngArcydemon wojny, Khorne, wybuchł tak wielkim gniewem na moje proroctwa, że sama jego aura wściekłości wgniotła mnie z impetem w ziemię. Siła uderzenia była tak potężna, że przebiłem się na samo dno lądolodu, na którym stoi stolica Imperium Chaosu. Odnalazłem się wówczas w lochach Khorna, gdzie orędownicy pokoju, spokoju i przyjaźni byli doprowadzani do obłędu niewyobrażalnymi torturami. Widziałem cele więzienne zbudowane z czystej energii nienawiści, w których wszystkie kąty miały więcej niż 180 stopni, a i tak tworzyły jakimś cudem zamkniętą przestrzeń. Samo patrzenie na te oszalałe struktury wywoływało we mnie niewyobrażalne cierpienie, nie wspominając o rzeczach, którym poddawani byli osadzeni - na samo ich wspomnienie skręcam się z bólu.

    antipixel_fuckai.png.2234e8406de189745750e93caba1159e.png

    Odnośnik do komentarza
    Udostępnij na innych stronach

    Opublikowano
  •   Zaimki: męskie

  •   Zaimki: męskie
    2 godziny temu, Kamiljan de Harlin napisał:

    To akurat kazanie Arcymistrza Valtrasa, nie jest mojego autorstwa. Ale moja historia z wniosku o obywatelstwo i jej fragment w mojej sygnaturze to 100% moje przeżycia.

    Nie śmiałbym w to wątpić.
    • Lubię to 1

    99792411588297495.png

    Bolesław Kirianóo von Hohenburg de la Sparasan
    w Winkulii jako Mikołaj III

    101005704499837848.pngUżytkownik StemplaObywatel KirianiiWierny Przenajświętszego Kościoła KiryjskiegoAntykomunista

    "Gdy gardzisz mszą i pierogiem: Idźże sobie z Panem Bogiem! A kto prośby nie posłucha: W imię Ojca, Syna, Ducha!"

     

    Odnośnik do komentarza
    Udostępnij na innych stronach

    Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

    Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

    Zarejestruj nowe konto

    Załóż nowe konto. To bardzo proste!

    Zarejestruj się

    Zaloguj się

    Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

    Zaloguj się
     Udostępnij