Dzień dobry, można się jeszcze włączyć ze strony Transnordaty?
Poczekajmy na potwierdzenie od @Waksman ale myślę że tak

Dzień dobry, można się jeszcze włączyć ze strony Transnordaty?
Poczekajmy na potwierdzenie od @Waksman ale myślę że tak

Poczekajmy na potwierdzenie od @Waksman ale myślę że tak
Ze swojej strony nie miałbym nic przeciw, wręcz przeciwnie jak najbardziej jestem za.

Dzień dobry, można się jeszcze włączyć ze strony Transnordaty?
Oczywiście, zapraszamy! Im nas więcej, tym lepiej ?
Dobrze, to rozdział pierwszy mamy z głowy. Przejdźmy do punktu drugiego czyli Parlamentu Unii. Na swoim kąkuterze miałem zarys tego rozdziału, niestety teraz go nie przytoczę bo siedzę w nieistniejącej pracy. Ogólnym zamysłem na ten organ jest to, że ma być on powszechnie dostępny. Posłem mógłby zostać każdy obywatel państwa członkowskiego, który wyrazi taką chęć. Oczywiście wszystko byłoby podzielone na kadencję, można również rozważyć ilość mandatów do obsadzenia. Wtedy działałoby to na zasadzie "kto pierwszy, ten lepszy". Według mnie jest to dość niecodzienne rozwiązanie. Parlament stanowiłby prawo dotyczące funkcjonowania organów jej podległych oraz niej samej. Co koledzy o tym sądzą?
@Kamiljan de Harlin @Włodzimierz Molotin @Bolesław Domu Kirianóo @Tadeusz I Wielki

Oczywiście, zapraszamy! Im nas więcej, tym lepiej ?
Dobrze, to rozdział pierwszy mamy z głowy. Przejdźmy do punktu drugiego czyli Parlamentu Unii. Na swoim kąkuterze miałem zarys tego rozdziału, niestety teraz go nie przytoczę bo siedzę w nieistniejącej pracy. Ogólnym zamysłem na ten organ jest to, że ma być on powszechnie dostępny. Posłem mógłby zostać każdy obywatel państwa członkowskiego, który wyrazi taką chęć. Oczywiście wszystko byłoby podzielone na kadencję, można również rozważyć ilość mandatów do obsadzenia. Wtedy działałoby to na zasadzie "kto pierwszy, ten lepszy". Według mnie jest to dość niecodzienne rozwiązanie. Parlament stanowiłby prawo dotyczące funkcjonowania organów jej podległych oraz niej samej. Co koledzy o tym sądzą?
@Kamiljan de Harlin @Włodzimierz Molotin @Bolesław Domu Kirianóo @Tadeusz I Wielki
Same dobre pomysły. Właściwie nie wiem co dodać. Chciałbym natomiast wypowiedzieć się o wspólnym forum gdy już do tego przejdziemy.
Oczywiście wszystko byłoby podzielone na kadencję, można również rozważyć ilość mandatów do obsadzenia. Wtedy działałoby to na zasadzie "kto pierwszy, ten lepszy"
Nie wiem, czy zasada "kto pierwszy, ten lepszy" nie będzie sprzyjała temu, że większość mandatów będą obejmować koledzy osoby rozpoczynającej zgłoszenia... A nawet jeśli tak nie będzie, to będą podejrzenia, że tak właśnie jest*. Jeśli nie chcemy, by Parlament Nordacki był zbyt liczny, wprowadźmy jakieś innego rodzaju ograniczenia: czas posiadania obywatelstwa któregoś z państw nordackich, aktywność w ostatnim kwartale, albo nawet konieczność zdania egzaminu z historii i kultury Nordaty (w niektórzy r-państwach trzeba zdać taki egzamin, by cudzoziemiec otrzymał obywatelstwo).
*Myślę, że pomni doświadczeń z różnych państw i organizacji nordackich, powinniśmy unikać sytuacji w których można kogoś oskarżać o nadużycia. Czasem takie oskarżenia były uzasadnione, a czasem zupełnie od czapy, ale zawsze psuły atmosferę.

W moim odczuciu faktycznie takie "kto pierwszy ten lepszy" to nie jest najlepsze rozwiązanie. Faktycznie można zrobić że w Parlamencie lub jak to sobie będę nazywał Kongresie UN może zasiąść każdy chętny ale tych chętnych każde państwo członkowskie już będzie wybierać indywidualnie.
Czy to z kolei nie doprowadzi do podziału Parlamentu na reprezentacje narodowe, które będą między sobą toczyły plemienne spory? Przepraszam, że pełnię tu funkcję advocati diaboli. ? Moim zdaniem po prostu wszyscy chętni powinni brać udział, reprezentacja osobowa powinna sprawdzić się lepiej niż reprezentacja państwowa. Osoby mogą mieć różne zdania, państwa mają różnice interesy.
Natomiast jak najbardziej można nadać jakąś rolę Radzie Nordackiej, składającej się z przywódców poszczególnych państw.
Myślę, że "kto pierwszy ten lepszy" to nie jest dobre rozwiązanie, bo może rodzić wcześniej wspomnianie podejrzenia. A podejrzeń trzeba unikać, nawet jeśli są bezzasadne, by uwiarygodnić projekt.
Mianowanie posłów przez władze narodowe to też słaby pomysł, bo takie rozwiązanie bardziej pasuje do organu władzy wykonawczej, a nie ustawodawczej. Poza tym, tacy posłowie reprezentowaliby interesy swoich władz, a nie swoich obywateli.
Wobec tego proponuję ogólnonordackie wybory ? jedno, wspólne głosowanie dla wszystkich państw, w którym obieralibyśmy posłów na Parlament Unii. Może dałoby się skonstruować system wyborczy z wykorzystaniem stempla...

Arcydemon wojny, Khorne, wybuchł tak wielkim gniewem na moje proroctwa, że sama jego aura wściekłości wgniotła mnie z impetem w ziemię. Siła uderzenia była tak potężna, że przebiłem się na samo dno lądolodu, na którym stoi stolica Imperium Chaosu. Odnalazłem się wówczas w lochach Khorna, gdzie orędownicy pokoju, spokoju i przyjaźni byli doprowadzani do obłędu niewyobrażalnymi torturami. Widziałem cele więzienne zbudowane z czystej energii nienawiści, w których wszystkie kąty miały więcej niż 180 stopni, a i tak tworzyły jakimś cudem zamkniętą przestrzeń. Samo patrzenie na te oszalałe struktury wywoływało we mnie niewyobrażalne cierpienie, nie wspominając o rzeczach, którym poddawani byli osadzeni - na samo ich wspomnienie skręcam się z bólu.


Cóż, wybory to to, czego chciałem uniknąć w tym projekcie, ale jeśli Komisja zadecyduje inaczej, to ja się dostosuję. System wyborczy zintegrowany ze Stemplem to zaprawdę bardzo dobry pomysł. Tak jak teraz dumam to fajnie by było, jakby cała Unia posiadała stronę główną pokroju takiej Sarmacji... Pomarzyć można jak to mówią ?
No to dobrze, wobec rozbieżności zdań proponuję zrobić szybkie głosowanie. Wysoka Komisjo, wybierzmy więc - wybory czy dobrowolne zgłoszenia?
Cytat:GŁOSOWANIE #1
Kaspar Waksman-Dëter: wstrzymuję się
Włodzimierz Molotin:
Bolesław domu Kirianóo:
Tadeusz I Wielki:
Kamiljan de Harlin:
@Włodzimierz Molotin @Bolesław Domu Kirianóo @Tadeusz I Wielki @Kamiljan de Harlin

I oraz IV Prezydent II Federacji Nordackiej, Król Hawilandu, Tadeusz Henrykowski
Aktualnie niedostępny, w razie problemów proszę o kontakt: tadeuszhenrykowski@gmail.com
Cytat:GŁOSOWANIE #1
Kaspar Waksman-Dëter: wstrzymuję się
Włodzimierz Molotin:
Bolesław domu Kirianóo: dobrowolne zgłoszenia
Tadeusz I Wielki: dobrowolne zgłoszenia
Kamiljan de Harlin: wybory

Arcydemon wojny, Khorne, wybuchł tak wielkim gniewem na moje proroctwa, że sama jego aura wściekłości wgniotła mnie z impetem w ziemię. Siła uderzenia była tak potężna, że przebiłem się na samo dno lądolodu, na którym stoi stolica Imperium Chaosu. Odnalazłem się wówczas w lochach Khorna, gdzie orędownicy pokoju, spokoju i przyjaźni byli doprowadzani do obłędu niewyobrażalnymi torturami. Widziałem cele więzienne zbudowane z czystej energii nienawiści, w których wszystkie kąty miały więcej niż 180 stopni, a i tak tworzyły jakimś cudem zamkniętą przestrzeń. Samo patrzenie na te oszalałe struktury wywoływało we mnie niewyobrażalne cierpienie, nie wspominając o rzeczach, którym poddawani byli osadzeni - na samo ich wspomnienie skręcam się z bólu.

Cytat:GŁOSOWANIE #1
Kaspar Waksman-Dëter: wstrzymuję się
Włodzimierz Molotin: wybory
Bolesław domu Kirianóo: dobrowolne zgłoszenia
Tadeusz I Wielki: dobrowolne zgłoszenia
Kamiljan de Harlin: wybory


Cóż... No to mamy remis. Ja jednak przemyślałem sprawę i chciałbym opowiedzieć się za wyborami. Mogą one zaktywizować nasze społeczeństwo do większej aktywności, a i może zobaczymy jakieś duże kampanie wyborcze? ?
No to dobrze, zdecydowaliśmy, że posłów do Parlamentu Unii będzie wybierało się w drodze wyborów - ale ile powinna trwać jedna kadencja? Co Wysoka Komisja myśli?
Dla mnie wszystko od 3 miesięcy do 12 miesięcy jest akceptowalne.

Arcydemon wojny, Khorne, wybuchł tak wielkim gniewem na moje proroctwa, że sama jego aura wściekłości wgniotła mnie z impetem w ziemię. Siła uderzenia była tak potężna, że przebiłem się na samo dno lądolodu, na którym stoi stolica Imperium Chaosu. Odnalazłem się wówczas w lochach Khorna, gdzie orędownicy pokoju, spokoju i przyjaźni byli doprowadzani do obłędu niewyobrażalnymi torturami. Widziałem cele więzienne zbudowane z czystej energii nienawiści, w których wszystkie kąty miały więcej niż 180 stopni, a i tak tworzyły jakimś cudem zamkniętą przestrzeń. Samo patrzenie na te oszalałe struktury wywoływało we mnie niewyobrażalne cierpienie, nie wspominając o rzeczach, którym poddawani byli osadzeni - na samo ich wspomnienie skręcam się z bólu.
