• Lubię to 1
  • Kocham to! 4
  • Haha 1
  • Wow 1
  • Zły 1
Skocz do zawartości
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Marudzący poem nad tym co jest, a co było


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
  •   Zaimki: męskie

  •   Zaimki: męskie
  • NIO: 2611220030

  • NIO: 2611220030

    Szanowni mieszkańcy Imperium Nandyjskiego,
    Szanowni odwiedzający ten wątek,

    Cóż się stało z tym naszym domem, Nordatą który niegdyś był pełen życia, wysypu postów. Dziennie brakowało nam czasu, aby przejrzeć wszystko co się działo na konkretnym forum, dlatego wielu z nas znajdowało sobie jakąś niszę, w której siedziało, a reszty informacji dowiadywaliśmy się od dziennikarzy. Gazety w Pollinie były niegdyś nieodzowną częścią życia społecznego, gdy chcieliśmy wiedzieć co konkretnie w danym kraju się dzieje, ponieważ ilość wypracowanego "contentu" był niemożliwy do przejrzenia jednocześnie w kilku państwach.

    Co mamy teraz? Teraz mamy totalną jesień naszego v-społeczeństwa, które stopniowo dzień po dniu wymiera. Świeże zgodny takie jak Joahim von Ribertrop, czy Kamiljan de Harlin są tylko i wyłącznie potwierdzeniem tezy, że umieramy. Mimo, że powoli to i tak zmierzam do bardzo smutnego końca naszej rzeczywistości.

    Tutaj warto jeszcze powiedzieć o wciąż trwających niesnaskach osób A i B, które nawzajem się nie lubią do tego stopnia, że nasz świat został rozbity nieproporcjonalnie do demografii na mniejsze byty polityczne, w których działa 2/3 osoby co jest zwyczajnie bardzo złym zjawiskiem. Zamiast dzielić się dalej powinniśmy zacząć powoli tworzyć coraz silniejsze wspólnoty z coraz większą ilością obywateli. Ciężko jest kierować państwem, które posiada 2/3 obywateli. Jeżeli ma być to zamordystyczna utopia to można sobie zrobić państwo jako jednoosobową własność i opisywać swoje jakże "ciekawe" poczynania zamordystycznego władcy.

    Każdy chciałby czego innego, każdy kraj się od siebie różni ale żaden nie wnosi nic na tyle nowego, aby utrzymywać go jako osobny podmiot na arenie międzynarodowej. Niegdyś każdy kraj budował wspólnotę obywateli. Kiedyś dążono do szerokiego prawa, tworzono modyfikacje do gier, w których można było zagrać swoim v-państwem (Kristian Iversen robił moda do HOI3, projekt zdechł). Było pełno różnorakich wydarzeń, a teraz chylimy się ku pochyłej w dół.

    Co więcej mówić? Przyglądam się i będę się przyglądał temu co się dzieje. Jednocześnie dalej będę starał się rozwijać nandyjską kulturę, język, a z czasem literaturę, aby to co możliwe wykorzystać w 100%. Nie nastawiam się na w pełni działający parlament, szeroką radę ministrów, czy koniec końców własne forum państwowe, czy po prostu 20 aktywnych obywateli. W tym momencie pozostaje iść w cień i robić swoje.

    Tyle z mojego wywodu. Idźcie w świetle Postępu, pod strażą Imperatora

    Peetri Romanaav
    Jego Najjaśniejsza Imperatorska Mość, Imperator Nan Di, Imperator Brodrii, Pan rzeczy widzialnych i niewidzialnych.

    p.romanoff@meil.nan

    Odnośnik do komentarza
    Udostępnij na innych stronach

    Opublikowano
  •   Zaimki: męskie

  •   Zaimki: męskie

    Z pewnością mikroświat bywał w lepszej kondycji, ale nie ma też powodu do nadmiernego katastrofizmu. Depopulacja w ostatnich latach i tak jest wolniejsza, niż się spodziewałem. Postów jest mniej, bo spora część aktywności przeniosła się na discorda, który jest prostszym i szybszym narzędziem komunikacji. Pod względem aktywności na forum Nordata nie odstaje negatywnie od wiodących sił Pollinu. Na przestrzeni ostatnich 30 dni aktywniejszy od nas był tylko Edelweiss.

    Co do tego budowania większych wspólnot... Duża część Nordaty taką wspólnotę tworzy - jest to Nordacka Unia Informatyczna. Na bliższą integrację nie ma przecież woli ani w naszym Imperium, ani w Winkulii. A II Federacja może i chciałaby bliższej integracji, ale pod warunkiem, że najwyższe stanowiska dalej będą pełniły osoby z tego samego stolika.😉 Nordaciarze mają to do siebie, że nie potrafią funkcjonować w większych organizmach. Ważne, że przynajmniej działamy na wspólnym forum i wchodzimy ze sobą w interakcje. Może kiedyś dojdzie do większej integracji społecznej, która pozwoli też na jakieś kroki polityczne.

    Podsumowujac, rozumiem zniechęcenie. Też je czasami odczuwam, z resztą chyba każdy z nas tak ma. Najważniejsze, żeby zachować do tego wszystkiego zdrowy dystans. Bo jak człowiek są za mocno napina i denerwuje mirkonacjami, to potem kończy jak Harlin. 

    • Smuteczek 2

    /-/ prof. Andrzej Płatonowicz Ordyński

    Premier II Federacji Nordackiej

    Odnośnik do komentarza
    Udostępnij na innych stronach

    Opublikowano
  •   Zaimki: męskie

  •   Zaimki: męskie
  • NIO: 2611220030

  • NIO: 2611220030

    Cóż, niby Nordaciarze nie potrafią w duże społeczeństwa, to co z fenomenem Bialenii? Czy był to kraj utrzymywany na siłę, czy jednak potrafimy w duże społeczeństwa? Wiesz rozumiem, że masz swoje podejście, ale i ja mam swoje zdanie z przeszłości kiedy Bialenia liczyła multum mieszkańców, Brodria też była bardzo dużym krajem. Nie mówię już o Batawii i Uhrainie, które również miały swoje momenty, gdy w jednym i drugim kraju było około 15 obywateli. 

    Z drugiej strony zauważyłem trochę inny problem dotyczący prawdopodobnego jednoczenia kontynentu. Powyższe kraje były monolitami, a Bialenia i Brodria mimo, że jedno państwo udzielało drugiemu swoją infrastrukturę forumową nie wpływało na wizję utraty niepodległości, dlatego nie było dążeń do jakiejś możliwej balkanizacji ponownie na dwa osobne byty forumowe.

    Kwestia Batawii i Uhrainy miały się o tyle do siebie, że niestety przywołam Tow. Grutina, który pod koniec gdy byliśmy bliscy utworzenia Rzeczypospolitej Batawii i Uhriany sabotował całe przedsięwzięcie. Mimo, że byliśmy krajami, które kulturowo-obyczajowo były bardzo sobie bliskie, mieliśmy bardzo dobry traktat powołujący RP BiU, to ten w momencie, gdy wszyscy stanęliśmy na jednym forum obraził się i nie chciał oddać swojego stołka i chciał rządzić całą Unią przy czym łamał jedno z postanowień, że nowy Król zostanie obrany przez elekcję. 

    Dlatego powiedziałbym, że nie potrafimy unifikować kontynentu, My potrafimy budować duże wieloosobowe społeczeństwa, mniej lub bardziej spolaryzowane. Jednak, gdy przychodzi pomysł na jakieś związki ponadnarodowe jak np. Konfederacja Amcita (bodajże tak BIA-BRO-HAS) to całkowicie nie działają i szybko się rozpadają przez przeróżne animozje. 

    Peetri Romanaav
    Jego Najjaśniejsza Imperatorska Mość, Imperator Nan Di, Imperator Brodrii, Pan rzeczy widzialnych i niewidzialnych.

    p.romanoff@meil.nan

    Odnośnik do komentarza
    Udostępnij na innych stronach

    Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

    Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

    Zarejestruj nowe konto

    Załóż nowe konto. To bardzo proste!

    Zarejestruj się

    Zaloguj się

    Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

    Zaloguj się
     Udostępnij