Drodzy Obywatele i Mieszkańcy Adlernburga, IV Republiki i II Federacji.
Stoję przed wami nie jako legenda, nie jako symbol - ale jako człowiek, który popełnił błędy i wyciągnął z nich wnioski. Przyjechałem tu nie po to, by palić mosty, ani by rzucać wygodnymi obelgami. Przyjechałem tu po to, by mówić o prawdzie.
Na wstępie: oddajmy hołd tym, którzy ucierpieli przez minutę ciszy.
Tak Waksman oddał hołd ofiarom wydarzeń z kwietnia 2021 roku. Wraz z nim, pomimo pewnego braku sympatii, zrobił to też zebrany tłum. Potem przemówił:
Tamten dzień, tamta kwietniowa niedziela, odcisnęła się głęboko w tej ziemi. W waszych rodzinach wciąż żyją echa tamtych wydarzeń. To ból, do którego nikt nie ma prawa dopisywać wygodnych fraz. To obowiązek przypomnienia sobie, że polityka ma twarze - nie jest cyfrową kalkulacją, która pozwala zapomnieć.
Dzisiaj jednak musimy spojrzeć na fakty. Nie chcę tu usprawiedliwiać przeszłości - byłem częścią system i biorę za to odpowiedzialność. Nie będę próbował ukrywać, że były błędy - były i muszą zostać rozliczone. Ale uczciwość wobec przeszłości wymaga też odwagi, by odpowiedzieć na oskarżenia jednym prostym pytaniem: co dziś proponuje ten, kto nas oskarża?
Pan Bolesław Kirianóo von Hohenburg w swoim wystąpieniu uczciwie przywołał dramat tamtych dni. I dobrze - pamięć jest obowiązkiem. Tylko że pamięć nie może być jedynie narzędziem politycznej gry. Kiedy ktoś przez dwa lata praktycznie nieprzerwanie sprawuje władzę i każdego dnia powtarza te same słowa, ale za tymi słowami nie idą rozwiązania - to nie jest pamięć, to jest marazm. A marazm nie leczy ran. Marazm je pogłębia.
Pozwólcie mi być konkretnym.
Przez dwa lata rząd Koalicji Konserwatywnej opowiadał o państwie pełnym innowacji, kulturze, demokracji i innych tego typu. Tymczasem widzimy:
- administrację, która składa się z tych samych mord, które nie mają już pomysłu na to co tu robić dla naszego wspólnego dobra, więc zabierają się za najbardziej antyludzką propagandę, taką jak tutaj,
- regiony, które w sumie władza federalna ma głęboko w dupie, regiony żyją sobie własnym życiem, zamiast być jakkolwiek częścią wspólnoty,
- retorykę, która stygmatyzuje i zastrasza, zamiast naprawiać to co zepsute i łączyć.
Kiedy ktoś mówi o "chronieniu porządku", a sam przez dwa lata zacieśnia kontrolę nad debatą publiczną, to nie broni państwa - on je unieruchamia. I o tym musimy pamiętać w dniu wyborów.
Czy to znaczy, że mamy ukrywać własne winy? Nie. Dlatego mówię to głośno - tak, byłem częścią systemu, który zranił ludzi. Tak, mamy rachunki do wyrównania. Tak, powinniśmy powołać niezależną komisję prawdy i odpowiedzialności, by wydarzenia z 11 kwietnia zostały gruntownie zbadane - nie po to, by dzielić, ale po to, by naprawić. Tylko niech naprawa nie będzie pretekstem do politycznych spektakli, lecz konkretnymi działaniami.
Nie jestem tu, by wołać o litość dla siebie. Jestem tu, by zaproponować alternatywę dla marazmu, dla rutyny władzy, dla retoryki, która zmienia pamięć w narzędzie strachu. Ta alternatywa ma trzy filary - dialog, postęp, inwestycje, i każdy z nich ma konkretne, mierzalne działania.
Po pierwsze - dialog i odpowiedzialność - bezpośrednim skutkiem wydarzeń z 11 kwietnia 2021 roku jest brak chęci dialogi po mojej stronie. Był to niewiarygodny błąd, który wtedy popełniłem i za który biorę pełną odpowiedzialność. Teraz jednak chcę to naprawić. Chciałbym co miesiąc w każdym regionie przeprowadzać konsultacje społeczne, na których mieszkańcy i obywatele II Federacji będą mogli ze mną porozmawiać, wymienić się pomysłami czy skrytykować za moją pracę w Kongresie, jeśli się dostanę.
Po drugie - postęp i technologia - Nordackie Konsorcjum Informatyczne, którego jestem częścią, jest największym inwestorem w kwestii wdrażania nowych technologii do Mikroświata. Niestety przez ostatnie 2 lata NKI musiało zająć się samym sobą w kwestii tworzenia nowych aplikacji, bo konserwatystów temat ten totalnie nie interesował. Przyjęliśmy to ze smutkiem, i obiecujemy zmienić, bo dzięki systemom, nad którymi obecnie pracujemy, zyskamy bardzo wiele. Tak my, jak i nasi partnerzy.
Po trzecie - inwestycje - konserwatyści są ludźmi, którzy ewidentnie boją się inwestować w cokolwiek w II Federacji. Brak systemu dopłat wynikający z braku zainteresowania się ożywieniem gospodarki dzięki dostępnym narzędziom, to stagnacja, za którą odpowiadają konserwatyści. Największą inwestycją, w jaką możemy teraz zainwestować my jako obywatele, jest zainwestowanie swoich sił w pozbawienie konserwy władzy i zmianę tego stanu rzeczy.
Do was, wyborcy Adlernburga, powiem krótko - macie wybór. Możecie oddać głos strachowi i marazmowi, albo wybrać odnowę i odpowiedzialność. Możecie wybrać retorykę, która karmiona jest starym bólem, albo politykę, która bólu słucha i go leczy. Nie obiecuję, że droga będzie łatwa. Nie obiecuję, że odwrócimy wszystko w tydzień. Ale obiecuję jedno: nie odejdę. Nie ucieknę od odpowiedzialności. Będę mieszkał w tej odpowiedzialności każdego dnia. Będę słuchał, pytał, rozliczał i działał.
Dziękuję.









.thumb.jpg.229fc147657a105a501ce8ef398c96d6.jpg)






