Limuzyny dotarły pod Plac Centralny. Jego nazwa istotnie była prawdziwa, znajdował się w centrum miasta i pomiędzy siedzibami dwóch organów władzy. Już wcześniej zadbano, aby nikt niepowołany nie dostał się w okolicę, ażeby zagwarantować spokój i bezpieczeństwo. Nie znaczy to, że na miejscu było zupełnie pusto. Przyszykowano kilka miejsc siedzących w pierwszym (i jedymym) rzędzie. Gdy wszyscy członkowie obu delegacji zajęli miejsca, zwrócił się do nich krótko Prezydent August:
- Wasze Ekscelencje, za chwilę zobaczycie prawdziwą dumę I siłę Nordaty czasów Odrodzenia Narodowego, będzie to zapewne najbardziej oryginalna defilada zorganizowana na tym placu. Nie uczestniczy w niej bowiem wojsko, ale obywatelski ruch - konkretnie Brygady Budowlane Ruchu 12 Kwietnia, które to w przyszłości mają odegrać niezmiernie istotną rolę na scenie gospodarki Nordaty (państwa), a może i Nordaty (kontynentu) -
Tu zakończył i zajął miejsce. Na plac w zorganizowanej formacji wmaszerowały Brygady Budowlane. Byli to cywile, jednak różnorodne ich ubiory łączył jeden element - opaska z nadrukowanym napisem "TŚK". Wielu niczym broń trzymało narzędzia pracy, a na czele każdej z grup stał Brygadier. Była oczywiście Brygada Achkovska, ale też i te z pobliskich miast, a jedna aż z Robotniczogradu. Mijając niewielką, choć imponująco przystrojoną trybunę członkowie każdego z nich salutowali, ustawiając się potem na przeciwległym końcu placu. Gdy dotarła tam ostatnia Brygada, zgromadzeni tam zakrzyknęli "Chwała Nordacie!"
- Imponujące, prawda? Ci ludzie to właśnie krew w żyłach nordackiego państwa. A skoro o państwie mowa, zapraszam teraz do budynku Kongresu, mównica czeka, a to tylko kilka kroków stąd -
oznajmił August przedstawicielom Republiki Bialeńskiej.




