Szanowni,
Nasza Cerkiew przyjmuje cykliczną koncepcję czasu, wynikającą z egzystencjalnych przeżyć i obserwacji człowieka. Obserwujemy codziennie zastępowalność dnia i nocy, widzimy zmiany pór roku, powtarzające się sytuacje życiowe. Kolista perspektywa czasu stanie się podstawą naszego kalendarza obrzędowego.
Jako wstęp do dyskusji możemy przyjąć następujące Koło Roku, oparte na mitologii słowiańskiej:

Sądzę, że osiem ważnych świąt w ciągu roku to odpowiednia liczba. Więcej świąt zmieniłoby nasze życie w nieustanną celebrację, a to odebrałoby nam możliwość odczuwania wyjątkowości uroczystości. Oczywiście będziemy musieli opracować specjalny ceremoniał każdego ze świąt, opierając się na wierzeniach słowiańskich (i innych, jeśli uznamy zawarte w nich inspiracje za warte włączenia) i obrzędowości prawosławnej.
Oprócz tego chciałbym poddać pod dyskusję, czy obchodzić będziemy też święta związane z cyklami krótszymi i dłuższymi niż cykl roczny? Innymi słowy, czy uznamy któryś z dni w tygodniu za świąteczny, jak czynią to niektóre religie? Czy utworzymy cykl wieloletni, podobny do olimpijskiego?
Zapraszam do przedstawiania swoich koncepcji.








