Zawsze można uznać, że Czesnorad nie uznaje wykształcenia otrzymanego w innych państwach i wszyscy muszą zacząć edukację od początku. ?
Nie ukrywam, że teoretycznie jak ktoś nie kończył szkoły wyższej, to w teoretyce nie ma wykształcenia (w formularzu o obywatelstwo tak jest, że ja tam zapisałem, iż jeżeli ktoś nie kończył jakiejkolwiek szkoły, to żeby zapisał "brak wykształcenia"), więc coś w tym jest.
Jednakże, jak ktoś kończył bezpośrednio szkołę wyższą w mikroświecie, to może już wpisać.
Nie wiem, jak to wyglądało w innych narodach, jednakże w Czesnoradzie bardzo chcielibyśmy zrobić system edukacji, dlatego też u nas można będzie nabyć wykształcenie podstawowe, średnie i wyższe (z czego w prawie Czesnoradzkim jest obowiązek szkoły podstawowej i to tyle, reszta jest dobrowolna. Jednakże ciekawe jest, ile obywateli by przestrzegało tego prawa).
Tymczasem przyszło mi do głowy coś, czego chyba jeszcze nie było (a przynajmniej ja nie pamiętam), czyli podejście do szkolnictwa od strony narracyjnej (w końcu nie samymi pracami naukowymi człowiek żyje). Nie wiem, czy ktoś z Towarzyszy oglądał "Włatców Móch", ale to mogłaby być pewna inspiracja. Wycieczki na wykopki i palenie szlugów za szkołą to coś, czego potrzeba, by wykształcić dobrych obywateli Ludowego Czesnoradu.
To prawda. Jest to jakiś pomysł, aby pobudzić aktywność na forum. Nie ukrywam, że nam by to nie przeszkadzało umożliwić taką narrację, zwłaszcza kiedy w Czesnoradzie jak można zauważyć, bardzo kładziemy na roleplay. Dlatego też można sobie normalnie do restauracji pójść, do sklepu pójść, do parku rozrywki itd.