Ciężko mi ff to uffierzyć, tak Ffam poffiem, braciaki.
Narzekałem na le fforumik i jego dziffnostki pryffatnie ff zasadzie od przeproffadzki na nie, publicznie zacząłem nieco później. Nie będę ukryffał, część zarzutóff mogła być przesadzona, części natomiast będę zaciekle bronił jako niestety szłusznych. Przeszkadzało mi ffiele; teraz duuuuuużo mniej (bravo technicy! bravo NUI!). Sądziłem, że z systemami tymi należałoby się pożegnać ff sposób szybki i że przyniosłoby to nieffątpliffą satysffakcję nie tylko mnie.
I dlatego ciężko mi uffierzyć.
Bo, jakimś sposobem, nie ffiem ffłaściffie, jakim, przez te, ile, dffa lata bytności na tym fforum jakoś się do niego przyzffyczaiłem.
Do jego peffnej nieintuicyjności, przedziffnego systemu reputacji, ffąskiego kręgu reakcji (szczęśliffie uzupełnionego potem choćby o Pepe czy mister Batmana z "e" po "bat", motyffu białego, który grozi śmiercią cyffilną lub kalectffem. No i oczyffiście ikonicznego opóźniacza, niech ffypoczyffa ff infformatycznym tyłopokoju obok siedziby paskoffego (może już napraffili ff niej drzffi po ffizycie panóff ff mundurach o barwach sepi i zieleni. No cóż, nie ffierz drzffiom, uffierz ff fforum.
Poffinienem może stffierdzić, że ciężko było uffierzyć ff fforum.
Ale pośród tego przediffnego spektaklu ff niezffykłym teatrze Nordata ff dzielnicy Pollin, ffśród tylu zaskakujących sojuszy, dynamicznych zffrotóff akcji, czcigodnych pośffięceń, dni ffyboruff, kuluaroffych intryg, lurkoffania do późna i po prostu zffykłej, acz chffalebnej i ff ogólnym sensie ffielkiej pracy na rzecz ffyższego, ffspólnego dobra, fforum Nordackiej Unii Infformatycznej nie było tylko elementem scenograffii. Było ffażną postacią, która przedziffnym i niezróffnanym ff tej przedziffności aktorstffem ff tak dyskretny sposób zauroczało.
I dlatego nie jest mi już tak ciężko uffierzyć, że się dziś z nim żegnam. Bo przestało być po prostu fforum. Stało się TYM Fforum.
Teraz ffięc ciężko byłoby mi uffierzyć, że miałbym pozffolić mu odejść bez godnego pożegnania.
A zatem, po raz ostatni dla starego (ale już nie sstarrego) i po raz pierffszy dla noffego czas na pisemny okrzyk, do którego i Ffas, braciakoffie drodzy, serdecznie zachęcam:
BRAVO LE FFORUMIK!















