Ja, Akrypa Ali Shariati ik Primisz-Lihtenštán z Rodu Wężów, przysięgam w świetle dnia i mroku nocy wiernie i sumiennie wypełniać obowiązki Prezydenta, przestrzegać oraz strzec konstytucji, integralności państwa i jego obywateli. I wzywam Pustkę i Wieczne Ciemności by mnie pochłonęły, jeśli słowa nie dotrzymam, tak mi dopomóż Jahwe Allah Yeremi!

<-- pani plezydent po zlozeniu przysiegi, zdejmuje przed Kongresem swoje buty i skarpetki by ukazac moc łask wszelakich i spełnić swoją obietnicem wyborczom.





