A może i nie na miejscu jest mi się wtrącać? Ostatecznie róbcie co chcecie, ja niezmiennie życzę Wam powodzenia.
A może i nie na miejscu jest mi się wtrącać? Ostatecznie róbcie co chcecie, ja niezmiennie życzę Wam powodzenia.
A może i nie na miejscu jest mi się wtrącać? Ostatecznie róbcie co chcecie, ja niezmiennie życzę Wam powodzenia.
No nwm, imo trochę słabe że się nie odzywałeś przez ten czas żeby coś pochwalić ale jak jest jechanie, zresztą absurdalne, to pierwszy się rwiesz. Uważam to za trochę nieuczciwe intelektualnie.
Nie zniechęcaj sem, tffoja edu postempuje, szkoła ma swooj urok, jak baba go zarzuci, a na ciem jusch zarzuciła
No nwm, imo trochę słabe że się nie odzywałeś przez ten czas żeby coś pochwalić ale jak jest jechanie, zresztą absurdalne, to pierwszy się rwiesz. Uważam to za trochę nieuczciwe intelektualnie.
Sam nie wiem. Po prostu wróciłem po dłuższej przerwie i zastałem coś zupełnie innego niż opuszczałem, stąd też chyba frustracja, bo pod moją nieobecność kraj zmienił się w kierunku, który po prostu mi nie siedzi i nie wydaje mi się dobry, ale może to właśnie zmiana na lepsze której nie jestem w stanie dostrzegać...
W ogóle - moje gratulacje - wyniku ogłoszenia kruccjaty antygłupkow(at)ej powstał najbardziej głupkoffaty dotychczas wątek w Winkulii. Bravo!
wysoce pojdejszane, żaboidy za tem stojom? 😉
"Co nagle to po diable"
Kiedyś i w innych okolicznościach bym się przyłączył do krucjaty, ale myślę, że należy spojrzeć szerzej na to zjawisko językowe.
Po opuszczeniu struktur II FN przez Muratykę powstała oryginalna forma narracji określana mianem "głupkowatości" lub "głupkoffatości".
Ja najpierw spróbowałbym zrozumieć obywateli II FN, którzy utożsamiają się z tym nurtem, a następnie w wyniku refleksji wyrobić sobie zdanie.
Według mnie to jest interesujące zjawisko, które być może stanowi alternatywę wobec muratyckiej wersji języka nordackiego, jednak na obecną chwilę to to przypuszczenie.
"Co nagle to po diable"
Kiedyś i w innych okolicznościach bym się przyłączył do krucjaty, ale myślę, że należy spojrzeć szerzej na to zjawisko językowe.
Po opuszczeniu struktur II FN przez Muratykę powstała oryginalna forma narracji określana mianem "głupkowatości" lub "głupkoffatości".
Ja najpierw spróbowałbym zrozumieć obywateli II FN, którzy utożsamiają się z tym nurtem, a następnie w wyniku refleksji wyrobić sobie zdanie.
Według mnie to jest interesujące zjawisko, które być może stanowi alternatywę wobec muratyckiej wersji języka nordackiego, jednak na obecną chwilę to to przypuszczenie.
Zasadniczo rzecz biorąc, głupkowatość/noffonordacki opiera się na założeniu, że po doświadczeniach z Muratyką i brakiem wsparcia ze strony bliskiej i dalekiej zagranicy oficjalnie przestajemy zadowalać innych, udawać poważnych intelektualistów. To po prostu Nordata, gdyby przypomniała sobie, że nie musi być Nową Sarmacją, do czego dążzy m.in. OP tego wątku.
To jest nasza forma narracji. Nikomu tego nie wciskamy, nie używamy tego przez cały czas (zob. oficjalne dokumenty państwowe w Winkulii, moje artykuły itp.), wymagamy tylko nieco tolerancji. Jeśli my musimy tolerować narzekactwo, bezwstydny i bezpomysłowy ai slop, antywinkulijskość i propozycje zakończenia istnienia ZW (albo anektowania go przez Sarmację) co pół roku, to wy - uczestnicy krucjaty sstarrych - musicie tolerować głupkowatość. Jeśli jest o to aż taki problem, to możemy się umówić, że nie będzie głupkowatości np. na pasku z wiadomościami na forum czy w innych takich "oficjalnych" miejscach, ale no to trzeba powiedzieć jak człowiek. Ale tego się oczywiście nie doczekamy, ponieważ lepiej udawć mądrzejszego od wszystkich, który teraz wymaga Le Poziomu na forum, bo inaczej się nwm, obrazi. Dotychczas dosłownie JEDYNĄ otwartą krytyką głupkowatości była rozmowa z Erikiem, którego główny argument polegał na tym, że źle to wygląda za granicą (xd).
W sumie dalej niedowiedzieliśmy się na czym ma polegać krucjata. To manifestacja, jakiś happening? Coś w stylu krucjaty trzeźwości? A może antygłupkowaci zmienią sobie awatary na forum albo wstawią jakiś baner w stopkę? Będą samospalenia?
Jeśli jest o to aż taki problem, to możemy się umówić, że nie będzie głupkowatości np. na pasku z wiadomościami na forum czy w innych takich "oficjalnych" miejscach, ale no to trzeba powiedzieć jak człowiek. Ale tego się oczywiście nie doczekamy, ponieważ lepiej udawć mądrzejszego od wszystkich, który teraz wymaga Le Poziomu na forum, bo inaczej się nwm, obrazi. Dotychczas dosłownie JEDYNĄ otwartą krytyką głupkowatości była rozmowa z Erikiem, którego główny argument polegał na tym, że źle to wygląda za granicą (xd).
Nie wiem, czy należy to rozpatrywać w kategorii problemu, ale na mój gust źle to wygląda również w kraju. Oczywiście, każdy ma prawo do wyboru takiej estetyki, jaka mu się podoba, a mi ani estetyka "głupkowatości", ani popularna ostatnimi czasy chociażby w Bialenii, czy Sarmacji estetyka ścieku SI (czy z angielka "AI-slopu") nie przypadła do gustu. Nie mówię, że takiej estetyki należy zakazać (choć, przynajmniej do niedawna, pewne regulacje dotyczące ścieku SI istniały), tylko, że mi osobiście ona nie odpowiada i uważam, że szkodzi wspólnej zabawie. Oczywiście narzekanie, że ktoś nie traktuje śmiesznej zabawy w Internecie dostatecznie poważnie może wyglądać z boku co najmniej śmiesznie, ale takie już mam do tego podejście... Dalej też, z jednej strony rozumiem i szanuję brak pogoni za uznaniem mitycznej zagranicy, ale równocześnie pewne zaangażowanie w międzymikronacyjne sprawy i unikanie sporów z obcymi też może mieć swoje zalety.
Zasadniczo rzecz biorąc, głupkowatość/noffonordacki opiera się na założeniu, że po doświadczeniach z Muratyką i brakiem wsparcia ze strony bliskiej i dalekiej zagranicy oficjalnie przestajemy zadowalać innych, udawać poważnych intelektualistów. To po prostu Nordata, gdyby przypomniała sobie, że nie musi być Nową Sarmacją, do czego dążzy m.in. OP tego wątku.
To jest nasza forma narracji. Nikomu tego nie wciskamy, nie używamy tego przez cały czas (zob. oficjalne dokumenty państwowe w Winkulii, moje artykuły itp.), wymagamy tylko nieco tolerancji. Jeśli my musimy tolerować narzekactwo, bezwstydny i bezpomysłowy ai slop, antywinkulijskość i propozycje zakończenia istnienia ZW (albo anektowania go przez Sarmację) co pół roku, to wy - uczestnicy krucjaty sstarrych - musicie tolerować głupkowatość. Jeśli jest o to aż taki problem, to możemy się umówić, że nie będzie głupkowatości np. na pasku z wiadomościami na forum czy w innych takich "oficjalnych" miejscach, ale no to trzeba powiedzieć jak człowiek. Ale tego się oczywiście nie doczekamy, ponieważ lepiej udawć mądrzejszego od wszystkich, który teraz wymaga Le Poziomu na forum, bo inaczej się nwm, obrazi. Dotychczas dosłownie JEDYNĄ otwartą krytyką głupkowatości była rozmowa z Erikiem, którego główny argument polegał na tym, że źle to wygląda za granicą (xd).
Która część tej wypowiedzi jest do mnie skierowana? Pierwsza czy całość?
Swoją drogą - na prawdę jest się o co tak denerwować?