
Jeżeli jesteś spragniony wiedzy lub masz jakieś pytania odnośnie Koribi to miejsce jest właśnie abyś mógł się o to zapytać a my postaramy się na odpowiedzieć.
/-/ Prezydent Koribjskiego Ulenu



Jeżeli jesteś spragniony wiedzy lub masz jakieś pytania odnośnie Koribi to miejsce jest właśnie abyś mógł się o to zapytać a my postaramy się na odpowiedzieć.
/-/ Prezydent Koribjskiego Ulenu


Ja mam w sumie pytanie - jakim językiem głównie posługują się koribijczycy? Muratycki, frydlandzki, a może koribijski? No i podstawowe pytanie - czy język koribijski w ogóle istnieje?

Jest to bardzo dobre pytanie na które nie ma jednoznacznej odpowiedzi.
Język Muratycki jest stosunkowo znany i używany, język frydlandzki również się pojawia lecz jest on mocno ograniczony i pojawia się zazwyczaj w kontekście odnoszącym się do samej Muratyki lub mając ją w jakiś sposób uchonorować, np jak nazwa elektrowni jądrowej która wzorowana jest właśnie na nazwie pochodzącej z Muratyki lub nazwa Koribijskiego programu budowy elektrowni atomowych.
I wreszcie pytanie czy język koribijski w ogóle istnieje. I tak i nie, wszystko zależy od tego jak definiować język, gdyż za koribijski język można uznać lekko zniekształcony język Muratycki którym posługuje się większość mieszkańców Koribi.
Z drugiej strony jest to przypadek zbliżony dość mocno do języka angielskiego gdzie Angielski używany w Wielkiej Brytanii a Angielski używany w Stanach Zjednoczonych lub Australii różni się od siebie mimo iż dalej jest on uznawany za ten sam język.
Jak wyglądają prawa mniejszości koribijskiej w Muratyce?

Arcydemon wojny, Khorne, wybuchł tak wielkim gniewem na moje proroctwa, że sama jego aura wściekłości wgniotła mnie z impetem w ziemię. Siła uderzenia była tak potężna, że przebiłem się na samo dno lądolodu, na którym stoi stolica Imperium Chaosu. Odnalazłem się wówczas w lochach Khorna, gdzie orędownicy pokoju, spokoju i przyjaźni byli doprowadzani do obłędu niewyobrażalnymi torturami. Widziałem cele więzienne zbudowane z czystej energii nienawiści, w których wszystkie kąty miały więcej niż 180 stopni, a i tak tworzyły jakimś cudem zamkniętą przestrzeń. Samo patrzenie na te oszalałe struktury wywoływało we mnie niewyobrażalne cierpienie, nie wspominając o rzeczach, którym poddawani byli osadzeni - na samo ich wspomnienie skręcam się z bólu.



Jak wyglądają prawa mniejszości koribijskiej w Muratyce?
Co to znaczy jak wyglądają? Koribijczycy mają takie same prawa jak Muratykanie i Azymutczycy. Nic mi nie wiadomo o żadnej dyskryminacji ze względu na pochodzenie w naszym kraju, ale to by trzeba było spytać @Albert Fryderyk de Espada.

Może bym dodał coś od siebie jakby miało to jakiekolwiek znaczenie.
Żyje się chyba nie najgorzej, rzadko już tu przebywam ostatnimi czasy.


Arcydemon wojny, Khorne, wybuchł tak wielkim gniewem na moje proroctwa, że sama jego aura wściekłości wgniotła mnie z impetem w ziemię. Siła uderzenia była tak potężna, że przebiłem się na samo dno lądolodu, na którym stoi stolica Imperium Chaosu. Odnalazłem się wówczas w lochach Khorna, gdzie orędownicy pokoju, spokoju i przyjaźni byli doprowadzani do obłędu niewyobrażalnymi torturami. Widziałem cele więzienne zbudowane z czystej energii nienawiści, w których wszystkie kąty miały więcej niż 180 stopni, a i tak tworzyły jakimś cudem zamkniętą przestrzeń. Samo patrzenie na te oszalałe struktury wywoływało we mnie niewyobrażalne cierpienie, nie wspominając o rzeczach, którym poddawani byli osadzeni - na samo ich wspomnienie skręcam się z bólu.


A czemu miałoby nie mieć znaczenia?
Booo... po zakończeniu rajdu odchodzę i przenoszę się już na stałe do Edelweiss. Więc cokolwiek się już wydarzy jak zniknę nie będzie miało już zbytniego znaczenia. Nie żebym miał się tym jakoś nadgorliwie zajmować w ostatnich miesiącach ale teraz przynajmniej będzie to już oficjalne.
