Dzień jak każdy inny. Alawancja żyła własnym życiem, czasem przejeżdżały tędy samochody marki AKC. Ludzie czytali gazetę, pracowali w kopalniach, szkołach, spacerowali, biegali i robili wiele różnych rzeczy...
Aż tu nagle stało się to... Nagle na niebie widać było coś metalowego i płaskiego... Wyglądało to jak spodek kosmiczny... I nagle z niego wyszli oni-obcy... Początkowo ludzie byli zdziwieni i zaciekawieni. Ale ta ciekawość szybko się skończyła, gdy okazało się, że kosmici nie są tak przyjaźnie nastawieni, jak sądzili! Wyskoczyli nagle z spodka i zaczęli strzelać karabinami plazmowymi w bezbronnych ludzi! Ludzie spanikowani ci co przeżyli, to szybko nogi za pas i uciekali... Czy miasto jest stracone? Z skąd przybyło to UFO? I czy jest ich więcej? Pytań było mnóstwo, ale nie na teraz, ponieważ ludzie chowali się szybko do swoich domostw! Czy ktoś ich uratuje?!



