Proszę Państwa, jako minister nauki i kultury czuję się zobowiązany przedstawić wyniki.
Frekwencja wyniosła, niestety, zaledwie 23,81%.
Okrągłe zero głosów zdobył (czy raczej nie zdobył) Władysław Źdźbełko-Leblandzki ze swoją "O stanie mikronacji żartobliwą przyśpiewką".
Jeden głos (16,67%) otrzymał ANONÍMUS i "Autoprezentace Hevreta s Gervenu".
Tyle samo, czyli również jeden głos oddano na "Virtual Insanity" Jamiroquai'a.
Pierwsze miejsce z dwoma głosami (33,33%) dzierżą ex aequo:
Maciej Rizzlerczuk i jego niezapomniane "Boli mnie gyatt"...
... oraz intrygujące Wakssm Park oraz "Maszyna Pustki".
Cni Państwo, tu trzeba będzie dogrywki!