Tak się zastanawiałem. Wiele z depeszy jakie otrzymujemy dotyczy często konkretnego miasta lub regionu i teraz się nasuwa pytanie w czyim interesie jest poradzenie sobie z wydarzeniami jakie mają tam miejsce. Normalnie obowiązek ten powinien spadać na rząd lub nawet prędzej na lokalne władze no ale właśnie skąd mamy wiedzieć kto akurat sprawuje w danym freucie władzę.
Dobrze byłoby też rozważyć znalezienie rozwiązanie kwestii władz samorządowych. Z jednej strony jasno i klarownie usankcjonowałoby kto odpowiada za podejmowanie decyzji. Dla przykładu partia A komentuję sytuację w mieście ale to partia B lub ostatecznie rząd może podjąć realną decyzję co z tym fantem zrobić.
Jako prezydent mogę wciskać nos praktycznie wszędzie i gdzie się nie zjawię coś zamieszać. Ale to na władze samorządowe MD rządzące w Apraczu spada odpowiedzialność za podjęcie decyzji w pierwszej kolejności w opraciu o dostępne środki lub zwrócić się do centrali o wsparcie.
Z jednej strony fajnie byłoby mieć też ustaloną kwestię samorządów ale:
- Kolejne wybory to już lekka przesada i może udałoby się to jakoś sprytnie połączyć z wyborami parlamentarnymi
- Jakoś nie ufam w tej kwestii AI gdyż czuję że z poziomem jej kompetencji skończy się to tak że MD wygra absolutną większością w Sarajsku, KP dostane Zwierzogród a socjaliści przejmą twierdzę konserwatyzmu czyli Eihenberg








