Siemanko, w sumie ciekawi mnie jaka Panuje średnia wieku (realnego) w naszej federacji.
U mnie to już 27 lat ?
Siemanko, w sumie ciekawi mnie jaka Panuje średnia wieku (realnego) w naszej federacji.
U mnie to już 27 lat ?
Burku, po wakacjach idziesz do pierwszej klasy. Kupiłem Ci już elementarz.
Barhir az Ruzmari-Zentawi-Emre, Sułtan Siyah, Pan wszystkich karków, sługa Wielkiego Meczetu, Król Królów, Imperator Wschodu i Zachodu, prawowity władca Nordaty Muzułmańskiej. Tyran pikseli. Syn Ahmeda-Hamasa, wnuk Ahmeda, prawnuk Ertana i praprawnuk Fazila. Mąż swojej pierwszej żony Eliny i drugiej żony Yasminy. Ojciec syna Salima, dziedzica i przyszłego władcy mikroświata.
Nie martw się chłopcze. W Siyah nauczę Cię życia.
Barhir az Ruzmari-Zentawi-Emre, Sułtan Siyah, Pan wszystkich karków, sługa Wielkiego Meczetu, Król Królów, Imperator Wschodu i Zachodu, prawowity władca Nordaty Muzułmańskiej. Tyran pikseli. Syn Ahmeda-Hamasa, wnuk Ahmeda, prawnuk Ertana i praprawnuk Fazila. Mąż swojej pierwszej żony Eliny i drugiej żony Yasminy. Ojciec syna Salima, dziedzica i przyszłego władcy mikroświata.

Być może minister @Bolesław Kirianóo von Hohenburg otworzy w końcu tą podstaffuffke
ff tym no na wrzessień będzie no szkoła podstaffoffa nr 2 im Ducha tej no Głupkoffatości
Ff tym no, możemy zrobić anonimową ankietę. Przywrócę moduł anonimowych głosowań z cmentarza.

Arcydemon wojny, Khorne, wybuchł tak wielkim gniewem na moje proroctwa, że sama jego aura wściekłości wgniotła mnie z impetem w ziemię. Siła uderzenia była tak potężna, że przebiłem się na samo dno lądolodu, na którym stoi stolica Imperium Chaosu. Odnalazłem się wówczas w lochach Khorna, gdzie orędownicy pokoju, spokoju i przyjaźni byli doprowadzani do obłędu niewyobrażalnymi torturami. Widziałem cele więzienne zbudowane z czystej energii nienawiści, w których wszystkie kąty miały więcej niż 180 stopni, a i tak tworzyły jakimś cudem zamkniętą przestrzeń. Samo patrzenie na te oszalałe struktury wywoływało we mnie niewyobrażalne cierpienie, nie wspominając o rzeczach, którym poddawani byli osadzeni - na samo ich wspomnienie skręcam się z bólu.




Arcydemon wojny, Khorne, wybuchł tak wielkim gniewem na moje proroctwa, że sama jego aura wściekłości wgniotła mnie z impetem w ziemię. Siła uderzenia była tak potężna, że przebiłem się na samo dno lądolodu, na którym stoi stolica Imperium Chaosu. Odnalazłem się wówczas w lochach Khorna, gdzie orędownicy pokoju, spokoju i przyjaźni byli doprowadzani do obłędu niewyobrażalnymi torturami. Widziałem cele więzienne zbudowane z czystej energii nienawiści, w których wszystkie kąty miały więcej niż 180 stopni, a i tak tworzyły jakimś cudem zamkniętą przestrzeń. Samo patrzenie na te oszalałe struktury wywoływało we mnie niewyobrażalne cierpienie, nie wspominając o rzeczach, którym poddawani byli osadzeni - na samo ich wspomnienie skręcam się z bólu.


