Tak też na lotnisko dotarł pierwszy samochód firmy AKC. A jest to AKC Skromny Brzeg z silnikiem Atlas AE10-Mini.

Tak też na lotnisko dotarł pierwszy samochód firmy AKC. A jest to AKC Skromny Brzeg z silnikiem Atlas AE10-Mini.

Po długiej podróży dociera również AKC Kingster... Z Teutonii do samego lotniska w Achkovie...

W końcu też dotarły po jednym egzemplarzu AKC Utopia Terento i AKC Utopia Standardo

Po długiej podróży Autostradą, w końcu i docierają egzemplarze z AKC Espada Sport

Następny dojeżdża AKC Espada Sport Light i czeka na lotnisku

No i na sam koniec przyjeżdża AKC Grubetto...

I tak po jednym egzemplarzu z każdego modelu czekają po odbiór z lotniska w Achkovie od panów @Kamiljan de Harlini @August de la Sparasan, by dotarły one na miejsce, w którym odbędzie się pokaz samochodów firmy AKC, reklamowanej przez firmę Utopia.
Nocą na lotnisko przybyło siedmiu zakazanych typów, eee, to jest wykwalifikowanych specjalistów. Ochrona lotniska pewnie by ich wygoniła, ale, jak udowodnił typ ewidentnie będący liderem tejże hordy, znaczy grupy specjalistów, byli to kierowcy (a konkretniej zatrudnieni po znajomości przez Augusta de la Sparasana chwilowo bezrobotni weterani westlandzkich wojen domowych) podesłani w celu dostarczenia samochodów na plac. W obliczu niezbitych pisemnych dowodów, pozwolono im zabrać owe samochody, które to o dziwo, znaczy, jak można było się spodziewać, zaparkowali na placu w Achkovie. Przed nimi była długa noc, mieli jeszcze do ustawienia niewielki podest na środku placu i musieli upilnować, aby nikt nie tknął aut przez noc. Co w sumie załatwiają samą aparycją... znaczy się elokwencją, elokwencją!


Na płycie lotniska wylądował właśnie samolot z Patriarchą Rotrii Albertem, który przybył do II Federacji Nordackiej w celu podpisania konkordatu. Jego Świątobliwości towarzyszył ksiądz infułat Henryk Ziemiański de Harlin la Sparasan, nieco zmęczony kilkugodzinną podróżą, ale pełen wigoru. Na lotnisku czekał już tłum ludzi, który stojąc za barierkami radośnie machał flagami Rotrii i II Federacji Nordackiej, wiwatując na cześć Patriarchy.


/-/ Sanctitas Vestra Albertus
Pontifex Maximus et Servus Servorum Dei,
Patriarcha et Episcopus Rotriae etc. etc. etc
Rex Poloniae, Magnus Dux Lithuaniae


- Szczęść Boże!
Na lotnisku już czekała delegacja nordacka na czele z Bolesławem Kirianóo von Hohenburgiem, który przywitał się serdecznie z grupą rotryjskich duchownych na czele z Jego Świątobliwością, a także swoim własnym krewniakiem w postaci Henryka. Po paru minutach wsiedli do przyozdobionej flagami nordackimi i rotryjskimi limuzyny rządowej marki WINSTON i pojechali w kierunku centrum Achkova, rozmawiając. W niedługi czas później wylądowali pod gmachem Ministerstwa Spraw Zewnętrznych II Federacji Nordackiej.
Niespodziewanie na lotnisku nazwanym na cześć wybitnego winkulijskiego, ale i nordackiego polityka, wylądował samolot należący do winkulijskiej flotylli rządowej. Zdarzenie, to wywołało nielada konsternacje wśród mediów nordackich, jako że wizyta nie była wcześniej zapowiadana w oficjalnych kanałach komunikacji międzyrządowej. W końcu z samolotu wysiadła postać człowieka, w której rozpoznano nikogo innego jak premiera Związku Winkulijskiego - Erika O. v. Hohenburga.

Na jego spotkanie na lotnisku czekał już Premier Kirianóo wraz z delegacją nordacką - jego obecność tutaj również nie została nigdzie zapowiedziana. Obaj panowie szybko się przywitali, po czym wsiedli do efeńskiej rządowej limuzyny marki WINSTON, która szybko i dyskretnie przewiozła ich ponad wzrokiem dziennikarzy do Ministerstwa Spraw Zewnętrznych II Federacji Nordackiej. Po dotarciu skierowali się na rozmowy na osobności, których efekt miał być podany do wiadomości publicznej już niedługo.
Około godziny 16:20 na lotnisko przybyli premier August de la Sparasan oraz Wicepremier i Minister Spraw Zewnętrznych @Bolesław Kirianóo von Hohenburg. Wybierali się do Winkulii. Dla premiera była to pierwsza wizyta zagraniczna po objęciu urzędu niecały tydzień temu. Weryfikacja pasażerów przebiegła bezproblemowo, jest pogodnie, mógł zatem pozwolić sobie na optymizm. W kończącym się miesiącu na tym właśnie lotnisku powitano delegację winkulijską przybywającą do Federacji, tym razem z kolei następowała tu odprawa przed wylotem delegacji nordackiej do Winkulii. - Niewiele rzeczy tak ukazuje zmieniające się relacje między państwami, jak liczba krążących pomiędzy nimi delegacji. Zmieniające - w tym przypadku - na lepsze. Z tym właśnie optymizmem premier i MSZ wsiadali do samolotu, który chwilę później odleciał, było to punktualnie o godzinie 16:30.



Minął miesiąc od ostatniej wizyty zagranicznej, nadeszła pora na kolejną. Na lotnisko zawitali ponownie - premier August de la Sparasan i Minister Spraw Zewnętrznych JE@Bolesław Kirianóo von Hohenburg. Pomimo że chmurzące się niebo mogłoby zapowiadać problemy, procedury i teraz przebiegły zaskakująco szybko. Lot w stosunkowo daleką podróż rozpoczął się punktualnie o 14:00.


Po objęciu stanowiska Głównodowodzącego Zjednoczonych Sił, Łukasz Benedykt Skrzynecki wyruszył w swoją pierwszą wizytę zagraniczną. Po szybkim zapoznaniu się z dokumentami i uporządkowaniu najpilniejszych spraw, udał się na lotnisko w Achkovie, skąd wraz z Premierem oraz Ministrem Spraw Zagranicznych odleciał do Nan Di.

Dziś lotnisko, a przynajmniej jego część, nie za mała, co by nie wyszło zbyt skromnie, ale i nie za duża, co by nie zaburzyć całkiem rytmu funkcjonowania obiektu, została wydzielona i skierowano na nią Brygady Budowlane Ruchu 12 Kwietnia, konkretnie lokalną, achkovską Brygadę pod słusznym przewodnictwem brygadiera Marniusa Drafnickiego. Nie, to nie remont. Po prostu należało zacząć stosownie przystrajać to miejsce na pewną ważną wizytę dyplomatyczną, tak, by pierwszym, co zobaczy po wylądowaniu na Nordacie Szacowny Gość, były znaki radości z jego przybycia i wyrazy dobrej woli wobec kraju, które reprezentuje. A kto to będzie? Cóż, tego nie ujawniono... jeszcze.

