Nie no, nie uważam, żeby usypywanie małych wysepek w celu osadzenia na nich mostu było złym pomysłem. Wiadomo, że nie będziemy jednak opierać filarów mostu na dnie morskim, bo się to osunie nie daj Boże i będziemy mieli wielki klops... Przy czym myślę, że jak zrobimy to naprawdę porządnie i przyłożymy się do pracy to ten most naprawdę będzie genialnym rozwiązaniem.
W takim razie do pracy nad tym mostem wypadałoby przysiąść najpóźniej w piątek, aby wyspy już się "sypały". ?








