Wielcy Patrioci Monarchii Kiryjskiej!
Dziś wczesnym rankiem z dawna przygotowywane i szkolone sprzymierzone z rozkazu Imperatoratu siły NKK i Straży Krucjaty miały okazję stać się użytecznymi w czasie desantu na Większą i Mniejszą Wyspę Fenocką, a także w trakcie zabezpieczania najważniejszych ich miast. Na chwilę obecną nie mamy informacji o jakichkolwiek problemach ze strony lokalnej ludności - Xorphijczycy z radością powitali wyzwolenie z anarchii i rządów gangów. W ten sposób rozpoczęła się Operacja Kettőrox.
Gdy w 2024 rozwiązane zostało państwo naszego dobrego sąsiada i sprzymierzeńca - Fenocja - cały półwysep xorphijski popadł w stan anarchii, degeneracji i ogólnej katastrofy. Straszliwa plaga przestępczości i braku podstawowych usług świadczonych przez państwo obywatelom nie ominął również dwóch z trzech Wysp Południowych - jedynie ta przekazana wcześniej Kirianii, Kiriańska Wyspa Południowa pozostała w stanie dobrobytu pod opiekuńczymi skrzydłami Monarchii.
Jej mieszkańcy zmuszeni byli patrzeć jak ich bracia po drugiej, fenockiej stronie kanału cierpieli katusze, walcząc o wodę i prąd, a później nawet o jedzenie. Na tych dwóch wyspach znajduje się zaledwie parę miejscowości i jeszcze mniej zakładów produkujących żywność. Fenockie Wyspy Południowe nie są i nigdy nie były samowystarczalne, a porzucenie ich samym sobie poskutkowało znaczącym obniżeniem się jakości życia ich mieszkańców.
I dlatego wkraczamy my. Imperator przez długie lata wahał się, nie chcąc naruszać nadanego przez Jahwe a niezbywalnego prawa wyspiarzy do samostanowienia o sobie. Wreszcie na początku 2026 po otrzymaniu niezliczonych a dramatycznych relacji z pierwszej ręki odnośnie sytuacji społeczno-politycznej na Wyspach Monarchia Kiryjska zdecydowała się działać, a my otrzymaliśmy zielone światło.
Tak więc przekroczyliśmy kanał i w dwóch miejscach wkroczyliśmy na dwie wyspy. Jedna z grup uderzeniowych w pokojowej i przyjaznej atmosferze Jyllę, druga - Ksebor. Oba te miasta są stolicami odpowiednio Większej i Mniejszej Fenockiej Wyspy Południowej, a ich władze miejskie już potwierdziły zgodę na zajęcie całego regionu przez siły kiryjskie. Nawet w tym momencie zbudzeni w tak wyjątkowym dniu wyspiarze gromadzą się w miejscach stacjonowania sił stabilizacyjnych, by wyrazić swoją wdzięczność za podjęcie reakcji. Sama wieść o naszej obecności wygoniła z powrotem na północ, na kontynent większość grup przestępczych, resztą zajmiemy się osobiście. Nie pozwolimy, aby bezprawie znowu wdarło się do na powrót zjednoczonych - teraz pod berłem Monarchii Kiryjskiej - Wysp Południowych.
Obecnie siły korzystają z gościny mieszkańców i przegrupowują się, sprowadzając jednocześnie z bazy w Grzybniowie posiłki. Po południu przewidujemy kontynuację kampanii, która do końca dzisiejszego dnia powinna zapewnić nam kontrolę nad oboma Wyspami. Nie zalecamy paniki, gdyż wszelkie głosy wichrzycielskie i antyobywatelskie zostaną w czasie tej wyjątkowej sytuacji stłumione. Nie pozwolimy, by żaboicko-volandzka agentura przeszkodziła nam w tym wielkim marszu ku pokojowi, jedności i zwycięstwu.
Niech żyją Wyspy Południowe!
Niech żyje Monarchia Kiryjska!
Panuj nam Jahwe zawsze i wszędzie!