Ale co wam szkodzi? Już drugi raz pada ten sam, jedyny chyba argument: u, za mało nas, nie damy rady. A my mówimy: ok, to wtedy zmniejszamy do samego miasta. Nie odbierajmy sobie możliwości. Napisanie prawa wcielającego tereny centrali poza samą stolicą do prowincji z której wyszły nic nie kosztuje.
Ten argument pada dlatego, że jest mocny i, jak na razie, nikt go nie obalił. Prawdą jest, że aktywnych będzie nas więcej niż dotychczas, ale nie jest to powód żeby ze stolicy robić całą prowincję. Najpierw wybierzmy jedno miasto, a potem, jak będzie zainteresowanie i chętne osoby, można pomyśleć o rozszerzeniu tego dystryktu. Myślę, że nikt nie będzie miał ku temu obiekcji w przyszłości.
Zastanówmy się raczej nad lokalizacją centrali. Ja podałem Uhrainę, Kaspar Nadchładzice, Leonid też zaoferował część Klindonii, ale na coś się trzeba zdecydować.
Tu by trzeba było jakąś ankietkę walnąć. No bo czego nie wybierzemy to stolica i tak będzie odseparowana od reszty. Najbardziej oddalonym punktem wydaje się być Klindonia właśnie. Teraz jak tak patrzę, to Nadchładzice nie są dobrą lokalizacją, bo to już w ogóle w pizdu daleko. Najbardziej optymalnie byłoby ją umieścić albo właśnie w południowej części Kirianii, albo w północno-wschodniej części Muratyki, gdzieś przy granicy z Insulią. Można by się wtedy pokusić o wybudowanie magistrali kolejowej w porozumieniu z Insulią, żeby połączyć Muratykę z Kirianią.