Witam szanownych mieszkańcy Muratyki, Koribii oraz Azymutii
Można powiedzieć że niepowodzenia kazkizmu dostrzerżone przez mieszkańców Muratyki oraz niepowtarzalna oferta "Pierwszego Towarzysza" odnośnie reformy ZKRM doprowadziły do tego że kotlet został odgrzany a taka stara mumia jak ja wylazła z sarkofaga i teraz będzie was nawiedzać.
Kilka osób może mnie kojażyć zaś dla tych dla którym moja persona jest nieznana starczy wspomnieć iż swego czasu piastowałem zaszczytną rolę króla Koribii do czasu proklamacji II Gubernatorstwa a później republiki gdzie opuściłem Koribię jak mi się jeszcze wtedy wydawało raz na zawsze.








