Szanowny Panie Ministrze Gospodarki,
Składam wniosek o zmianę receptury czołgu na: 4 części mechaniczne, 6 stali, jedną elektronikę i dwie gumy. Z poważaniem
/-/ Aleksander Novak
Szanowny Panie Ministrze Gospodarki,
Składam wniosek o zmianę receptury czołgu na: 4 części mechaniczne, 6 stali, jedną elektronikę i dwie gumy. Z poważaniem
/-/ Aleksander Novak

Bardzo dobrze że taki temat powstał.
W zasadzie mam do poruszenia kwestię poniekąd bardzo powiązaną z wnioskiem pana @AleksanderNovak. Rozchodzi się trochę o uproszczenie samej produkcji. Począwszy od dodania produkcji Broni Piechoty do Samolotów, okrętów/statków czy innych pojazdów woskowych już nie wspominam o artylerii.
Teraz pytanie czy chcemy rozdzielać samoloty i statki na wojskowe i cywilne. O tyle co w samolotach coś takiego by wystarczyło tyle co okręty wojenne potrafią się od siebie drastycznie różnić. Tak samo można by rozważyć połączenie produkcji czołgów i pojazdów pancernych.

Teraz pytanie czy chcemy rozdzielać samoloty i statki na wojskowe i cywilne. O tyle co w samolotach coś takiego by wystarczyło tyle co okręty wojenne potrafią się od siebie drastycznie różnić. Tak samo można by rozważyć połączenie produkcji czołgów i pojazdów pancernych.
Przy obecnym poziomie systemu lepiej tego nie rozdrabniać. Samolot to samolot, statek to statek. Jakbym miał coś rozdzielać to właśnie statki, na "statek" i "okręt bojowy" lub coś w tym stylu.

Hmmm, niech będzie, statek to statek, samolot to samolot. A więc zostaje jeszcze sprzęt wojsk lądowych, może Broń piechoty oraz Broń Ciężka lub jakoś inaczej żeby to akurat rozdzielić.

Hmmm, niech będzie, statek to statek, samolot to samolot. A więc zostaje jeszcze sprzęt wojsk lądowych, może Broń piechoty oraz Broń Ciężka lub jakoś inaczej żeby to akurat rozdzielić.
No to tutaj musimy poczekać na Pana Ministra @Kamiljan de Harlin. To on musi podjąć ostateczną decyzję. Swoją drogą przydałaby się jakaś ustawa o tym, kto decyduje o tym jakie towary są w systemie...
No to tutaj musimy poczekać na Pana Ministra @Kamiljan de Harlin. To on musi podjąć ostateczną decyzję. Swoją drogą przydałaby się jakaś ustawa o tym, kto decyduje o tym jakie towary są w systemie...
A może raczej traktat międzynarodowy?

Arcydemon wojny, Khorne, wybuchł tak wielkim gniewem na moje proroctwa, że sama jego aura wściekłości wgniotła mnie z impetem w ziemię. Siła uderzenia była tak potężna, że przebiłem się na samo dno lądolodu, na którym stoi stolica Imperium Chaosu. Odnalazłem się wówczas w lochach Khorna, gdzie orędownicy pokoju, spokoju i przyjaźni byli doprowadzani do obłędu niewyobrażalnymi torturami. Widziałem cele więzienne zbudowane z czystej energii nienawiści, w których wszystkie kąty miały więcej niż 180 stopni, a i tak tworzyły jakimś cudem zamkniętą przestrzeń. Samo patrzenie na te oszalałe struktury wywoływało we mnie niewyobrażalne cierpienie, nie wspominając o rzeczach, którym poddawani byli osadzeni - na samo ich wspomnienie skręcam się z bólu.


A może raczej traktat międzynarodowy?
No jeśli jakieś inne państwa się zdecydują na dołączenie do WSG to wtedy tak. Nie wiem jednak, czy uda nam się przekonać innych bo mam wrażenie, że jacyś tacy niechętni. Wszyscy narzekają na brak dobrego systemu gospodarczego, a jak dajesz gotowy produkt, to nagle wszyscy niechętni xd
No jeśli jakieś inne państwa się zdecydują na dołączenie do WSG to wtedy tak. Nie wiem jednak, czy uda nam się przekonać innych bo mam wrażenie, że jacyś tacy niechętni. Wszyscy narzekają na brak dobrego systemu gospodarczego, a jak dajesz gotowy produkt, to nagle wszyscy niechętni xd
Bo wszyscy chcieli by mieć taki na własność, a nie dawać cokolwiek nam. Nawet swój ruch. Na tym polega zazdrość.
Sąsiedzi muszą przekroczyć granice swojej awersji i dołączyć do WSG i nie polecam reklamować go jako system stritce dla jednego państwa (FN) tylko jako ogólny system dla całego Kontynentu Północnego. Nie pomaga nam w tym propaganda niektórych śmieszków jakoby w FN rządził tylko Waksman. Może powinien on pomyśleć nad zmianą nazwiska?
Sąsiedzi muszą przekroczyć granice swojej awersji i dołączyć do WSG i nie polecam reklamować go jako system stritce dla jednego państwa (FN) tylko jako ogólny system dla całego Kontynentu Północnego. Nie pomaga nam w tym propaganda niektórych śmieszków jakoby w FN rządził tylko Waksman. Może powinien on pomyśleć nad zmianą nazwiska?
Waksman powinien oddać władzę mi i świat byłby od razu piękniejszy.

Sąsiedzi muszą przekroczyć granice swojej awersji i dołączyć do WSG i nie polecam reklamować go jako system stritce dla jednego państwa (FN) tylko jako ogólny system dla całego Kontynentu Północnego. Nie pomaga nam w tym propaganda niektórych śmieszków jakoby w FN rządził tylko Waksman. Może powinien on pomyśleć nad zmianą nazwiska?
To ci ludzie powinni zmienić swój tok myślenia, a nie ja swoje nazwisko. Z całym szacunkiem dla wszystkich tych osób, ale skoro my potrafiliśmy wyrosnąć z tego typu personalnych awersji i połączyliśmy się w II FN, które działa i ma się świetnie to wierzę, że te osoby też mogą przejść tą "magiczną zmianę"...

Ja chcę tylko jeszcze nadmienić, że jeśli mają Państwo jakieś fajne propozycje na nowe moduły WSG, to śmiało proszę proponować. A nuż się uda coś ciekawego wdrożyć ?
Nowiny Nadmorskie napisali nowy artykuł na temat WSG, to dobry wstęp dla tych którzy jeszcze nie zapoznali się z systemem i tego co ma wprowadzić.
WSG wyobrażam sobie jako system zarządzany ponadnarodowo, niebędacy niczyją własnością. Tak jak Pollin jako planeta nie należy w całości do żadnego państwa, ale każdy kraj posiada swój skrawek na powierzchni naszej planety.
Zmienne takie jak dzienny przydział energii, receptury towarów, etc. powinny być określane przez niezależną administrację i być takie same globalnie. Natomiast państwa uczestniczące w systemie powinny móc wyznaczać moderatorów, którzy odpowiedzialni byliby za rejestrowanie firm mających siedzibę w danym kraju i określanie krajowych reguł gospodarczych (np. wysokość podatków od produkcji, wysokość opłaty za rejestrację firmy, struktura własnościowa firm, etc). Przystępowanie państw do systemu nie wymagałoby podpisywania żadnych traktatów między II FN a państwem dołączającym. Dołączenie wymagałoby zaakceptowania przez państwo zainteresowane umowy przedstawionej przez administrację. Sama administracja powinna działać według ustalonego statutu, a jej skład określany powinien być na zasadzie merytokratycznej i technokratycznej reprezentacji elit informatycznych posiadających zaufanie społeczne.
Takie jest moje stanowisko. Jeśli ktoś pomimo takich reguł działania systemu będzie miał wątpliwości, czy warto dołączać do systemu, to niczym go nie przekonamy.

Arcydemon wojny, Khorne, wybuchł tak wielkim gniewem na moje proroctwa, że sama jego aura wściekłości wgniotła mnie z impetem w ziemię. Siła uderzenia była tak potężna, że przebiłem się na samo dno lądolodu, na którym stoi stolica Imperium Chaosu. Odnalazłem się wówczas w lochach Khorna, gdzie orędownicy pokoju, spokoju i przyjaźni byli doprowadzani do obłędu niewyobrażalnymi torturami. Widziałem cele więzienne zbudowane z czystej energii nienawiści, w których wszystkie kąty miały więcej niż 180 stopni, a i tak tworzyły jakimś cudem zamkniętą przestrzeń. Samo patrzenie na te oszalałe struktury wywoływało we mnie niewyobrażalne cierpienie, nie wspominając o rzeczach, którym poddawani byli osadzeni - na samo ich wspomnienie skręcam się z bólu.
