Port Lotniczy Eihenberg-Freburg - drugie co do wielkości lotnisko w IV Republice i zarazem największe w Koribi, ulokowane w niewielkim miasteczku Freburg leży zaledwie 12 kilometrów od stolicy Koribi Eihenbergu.
Dzięki temu stanowi bardzo ważny hub komunikacyjny w regionie obsługując w przeważającej większości loty transportowe oraz mniej liczne pasażerskie.
W skład kompleksu portu lotniczego wchodzą między innymi: terminal pasażerski i transportowy, własną remizę strażacką oraz centrum ratownictwa medycznego, wieża kontroli lotów, zespół hangarów przeznaczonych na statki powietrzne oraz betonowane pasy startowe obsługujące loty na trasach regionalnych i międzynarodowych.
Re: Terminal - Port Lotniczy Eihenberg-Freburg
: 04 lis 2022, 12:32
autor: Heinz-Werner Grüner
Kilka minut przed 12:30 na płycie lotniska Eihenberg-Freburg wylądował Atlas ATP-E 1922 "Constelation"...
Re: Terminal - Port Lotniczy Eihenberg-Freburg
: 04 lis 2022, 13:17
autor: Albert Fryderyk de Espada
Rządowy samolot z Kotliny Edelweiss powoli sunął po pasie lotniska gdy w końcu zatrzymał się przy terminalu a po schodkach z pokładu zszedł we własnej osobie Oberhaupt Edelweiss @Heinz-Werner Grüner.
Na delegację oczekiwał już Prezydent de Espada wraz z tłumem gapiów oraz orkiestrą wojskową.
- Herr Oberhaupt, witam serdecznie w IV Republice na Koribjskiej ziemi - odparł prezydent witając się z gośćmi a następnie zapraszając dalej.
- Kompania baczność! - krzyknął oficer prowadzący orkiestrę
- Do odegrania hymnu państwowego przystąp -
Orkiestra rozpoczęła od odegrania hymnu państwowego Edelweiss,
Następnie odegrano hymn gospodarza,
Re: Terminal - Port Lotniczy Eihenberg-Freburg
: 04 lis 2022, 14:21
autor: Albert Fryderyk de Espada
Następnie Prezydent wraz z Oberhautem oraz delegacją udał się do hotelu Royal, najlepszego hotelu w stolicy Koribi położonego przy głównej ulicy w bliskości do Pałacu Gubernatorskiego.
- Proszę się rozgościć a wieczorem zapraszam na kolację do Pałacu a w międzyczasie serdecznie polecam zajrzeć na Dni Postępu i pooglądać tegoroczne wystawy. - odparł Prezydent de Espada odprowadzając delegację
Re: Terminal - Port Lotniczy Eihenberg-Freburg
: 04 lis 2022, 14:27
autor: Heinz-Werner Grüner
Oberhaupt wysiadał zaskoczony tak wyniosłą uroczystością. Zdziwienie miał wręcz wymalowane na twarzy. Czuł oczywiście dumę, że jako reprezentant państwa obcego tak właśnie został potraktowany w zaprzyjaźnionej Koribi(i), ale pomimo to nie spodziewał się.
Podczas schodzenia ze schodów pomachał jeszcze do gapiów zebranych za barierkami wydzielającymi część lotniska dla obserwatorów. Na szczęście nie potknął się. Zastanawiał się tylko czy jego faktotum @Femme Mystere i @Joachim Cargalho wiedzieli o tymże powitaniu (i czy zdążyli już wysiąść z samolotu kończąc przy tym "umizgi").
W każdym razie, swoim zwyczajem, stanął wyprostowany jak struna podczas powitania z Herr Präsident de Espadą, w pierwszej kolejności ukłoniwszy się, następnie podał dłoń, by na koniec kurtuazyjnie przywitać i podziękować za tak niespodziewane i nadspodziewane uroczyste powitanie.
Re: Terminal - Port Lotniczy Eihenberg-Freburg
: 04 lis 2022, 14:39
autor: Albert Fryderyk de Espada
- Proszę czujcie się jak u siebie w domu. Dzięki wam również i ja mogę nazywać Edelweiss swoim domem, pragnę teraz spłacić ten dług, możecie więc czuć się jak goście u siebie w domu ? - odpowiedział lekko skonsternowany dopiero rozumiejąc co właśnie powiedział
Re: Terminal - Port Lotniczy Eihenberg-Freburg
: 04 lis 2022, 17:27
autor: Femme Mystere
Nie mogło zabraknąć oczywiście Lieselotte, która bywała coraz częściem w Muratyce, w Rammsteinfreut, jednak jej stałym miejscem zamieszkania było oczywiście Edelweiss, gdzie przebywała zawsze na zawołanie Oberhaupta.
Po jej minie widać jednak było, że nie dopisywał jej humor.
Beznamiętnym wzrokiem omiotła przygotowaną z pompą uroczystość i ze skwaszoną miną podążała za Oberhauptem. Powodem tego stanu rzeczy był... kapelusz. Taka była zadowolona, gdy go wkładała, a tymczasem w samolocie Oberhaupt natrząsał się z niego... Trzeba było więc zważać na to, co się dziś mówiło i robiło w stosunku do Faktotum. Można też było się spodziewać, że w Rammsteinfreut w gabinecie Frautreggera znowu będą latać talerze...
Wyszedł z samolotu za Oberhauptem i jego prawą Faktotum. Schodząc po schodach, zapiął guzik swojej marynarki i stanął na swoim miejscu, za przywódcą Edelweiss.
Muratyka nie była mu obcą ziemią, gdyż miał tutaj swoje interesy. Teraz jednak obserwował jak Prezydent Espada wita swojego gościa i zaprasza go dalej. Joachim wzruszył tylko ramionami i ruszył w kierunku, w którym podążała cała kompania.
- Gdyby miał welon, chyba powinienem nieść go za nim - szeptem zażartował w kierunku Lieselotte, nie potrafiąc utrzymać powagi chwili... jak to miał w zwyczaju...
Przed nimi, w programie była jeszcze kolacja i spacer po głównej ulicy koribijskiego miasta.