Re: Kasa Biletowa
Nie czuję się wolny, nie mogąc używać takich błahych rzeczy jak takie zwroty, do których się przyzwyczaiłem i są po prostu inne od tych, których częściej się używa.
Nie czuję się wolny, nie mogąc używać takich błahych rzeczy jak takie zwroty, do których się przyzwyczaiłem i są po prostu inne od tych, których częściej się używa.
Jest Towarzysz wolny i aby każdy mógł się tak czuć to powinniśmy się nazywać wszyscy tak samo, aby nikt nie czuł się lepszy czy gorszy
Myślę, że nikt nie poczuje się zniewolony, jeśli powiem na niego "Pan". Sądzę też, że jeśli do kogoś tak się zwrócę, to nie będzie chciał nagle zostać monarchą i stworzyć Wielkie Cesarstwo Czesnoradzkie.
Nie byłbym tego taki pewien. Ktoś przykładowo chciałby, aby mówiono do niego tylko tak jak Towarzysz mówi.
No i osoby inne mogłyby się czuć gorzej...
Jeśli taka osoba wywyższałaby się, to świadczyłoby po prostu o złym zachowaniu i myślę, że mówienie na niego "Towarzysz" nic by nie zmieniło.
Niestety nie mam już siły... Idę czytać gazetę.
Do widzenia!
idzie na ławkę i czeka na pociąg, do którego wsiądzie o 6:40
Lecz gdyby wszyscy w około mówili "Towarzysz", to mógłby się czuć gorzej i przystosować się do reszty. Da swidania.
Idzie do domu