Z serca ciemności

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Burek
Mistrzunio
Mistrzunio
Posty: 1835
Rejestracja: 01 sty 2025, 20:02

Z serca ciemności

Post autor: Burek »

W głębi Wurstlandii, po zachodniej stronie gór tzw. Urnam, przebiegających przez całą długość wyspy, gdzieś mniej więcej pośrodku między północą a południem, wznosi się stacja radiowa i telewizyjna WRF (Würthland Radio und Fernsehfunk). Została ona wzniesiona gdzieś w lutym czy marcu tego roku, w ramach pierwszych prób kolonizacji interioru po powstaniu Protektoratu, i jako jeden z niewielu tak powstałych punktów - przetrwała próbę czasu po kilku miesiącach.

 W czasach lutego i marca stała się głównym bastionem sił proelisowskich. Ufortyfikowana dla ochrony przed nieprzyjaciółmi elisowców, tubylcami i innymi siłami wyspy -  oferowała też schronienie pionierom z upadających pierwszych kolonii. Stale nadawano komunikaty wyrażające poparcie dla Elisy, choć fale były często zakłócane i opuźniane, a (bardzo) niewielka ilość odbiorników na terenie wyspy mogłaby sprawiać wrażenie, że były to pewnego rodzaju daremne popisy. Ale jednak - w stronę stacji przybywać zaczęli dość licznie Wyrtlandczycy, ich umysły być w jakiś sposób zwabiane tymi radiowymi falami - a być może pod wrażeniem majestatu tych wysokich wież-nadajników. Prędko stali się wiernymi sługami swojej Gubernatorki, a wokół wzniosła się osada. Mogło tu mieszkać łącznie nawet ponad 300 ludzi.

Ostatnie daremne komunikaty napotkały tylko głusze. W czasie tych ostatnich mrocznych nocy, siły wroga musiały przezwyciężyć umocnienia radiostacji i doprowadziły do jej całkowitej zagłady. Wielkie wieże zostały zwalone. Z tego wszystkiego pozostały tylko przypalone ruiny i masy zwęglonych ciał. Nieliczni przetrwali, kryjąc się gdzieś po  jaskiniach. Cała reszta - poniosła śmierć lub jeszcze gorszy los. Armia, zdaje się, przekroczyła góry Urnam - idąc na wschód.

ISKARIDARI 14/9/2026

W Porcie Bravo Zulu pozyskałem jedną fotografię przedstawiającą stację przed zniszczeniem.

101005704499843414.png

 

Awatar użytkownika
Burek
Mistrzunio
Mistrzunio
Posty: 1835
Rejestracja: 01 sty 2025, 20:02

Re: Z serca ciemności

Post autor: Burek »

W 2019 miała miejsce voxlandzka próba kolonizacji Wurstlandii. Powstało wtedy kilka osad i innej infrastruktry, ale ostatecznie - przez nieprzyjazny klimat oraz najazdy tubylców - kolonie te w większej części porzucono, a przeważająca część ludności voxlandzkiej wycofała się z wyspy. Pozostali nieliczni w nielicznych rozrzuconych osadach, których liczba ciągle malała. W końcu wszyscy pozostali (mogło ich być z kilkaset?) skupili się w ostatniej kolonii - tzw. Noffym Voxie, w głębi wyspy, nad rzeką tzw. Dyendr (dzisiaj tzw. rzeka Takrell). Tam przez lata opierali się wurstlandczykom.

Dziś - pozostały tylko poczernione ruiny tego miasta, i stosy rozkładających się trupów. Idący z południa Karboidzi zgładzili wszystko, tak jak później zgładzą stację WRF. Wielu próbowało uciekać, lecz w ciemnych bagnach i zaroślach spotkała ich tak samo śmierć. Tak i setki potopiły się w rzece. Garstka tylko przetrwała i uciekła na zachód. Działo się to w czasie tego noffiu - dzień, dwa czy trzy przed zagładą elisowców. 

ISKARIDARI 16/9/2026

ODPOWIEDZ

Wróć do „Terytoria”