Marsz Wolności i Sprawiedliwości w Lehnsbergu
OGŁOSZENIE
ZAPRASZAMY WSZYSTKICH NA MARSZ W OBRONIE
WOLNOŚCI I SPRAWIEDLIWOŚCI
KTÓRY ODBĘDZIE SIĘ NA RYNKU MIEJSKIM W LEHNSBERGU
11 LIPCA 2026
Wirtualne państwa - mikronacje
https://forum.nordata.org/
OGŁOSZENIE
ZAPRASZAMY WSZYSTKICH NA MARSZ W OBRONIE
WOLNOŚCI I SPRAWIEDLIWOŚCI
KTÓRY ODBĘDZIE SIĘ NA RYNKU MIEJSKIM W LEHNSBERGU
11 LIPCA 2026
W tym dziś ludzie wyszli na ulice by manifestować swoje poparcie dla wolności I sprawiedliwości. Protestujący wyrażali swoje poparcie dla Króla i dla odwołanego Ministra Spraw Wewnętrznych Burka von Trinitza, a wyrażali sprzeciw wobec decyzji Premiera Erika Ottona von Hohenburga.
Tak było na tym tzw. proteście.
Korzystając z okazji, kilku Hasselandczyków rozłożyło przy trasie marszu stoisko z jedzeniem i pamiątkami. Można tam było kupić orzeźwiającą lemoniadę, minikanapeczki, a także pluszowe elpingi, magnesy na lodówkę, długopisy z wiatraczkami, a dla zaufanych także piwo spod lady i ciastka z dziurkami. W rogu stoiska stała co prawda kasa fiskalna, ale sprzedawcy w duchu ekologii nie nadużywali jej, aby oszczędzać papier i prąd. Stoisko cieszyło się sporym zainteresowaniem, a kilka osób po spędzeniu przy nim dłuższego czasu nie zdążyło już dopędzić marszu, który w tym czasie zniknął gdzieś za rogiem.

Zaplanowany na 11 lipca marsz w obronie wolności i sprawiedliwości, zorganizowany przez zwolenników Króla i odwołanego Ministra Spraw Wewnętrznych Burka von Trinitza, przerodził się w otwarte starcie uliczne. Grupa Lojalistów, licznie zgromadzona na Rynku Miejskim, natknęła się na kontrmanifestację zorganizowaną naprędce przez ruch znany jako Krucjata Antygłupkowa - środowisko sprzeciwiające się polityce Króla i, jak twierdzą jego uczestnicy, narastającej „głupkowatości” w państwie. Do incydentów doszło, gdy obie grupy spotkały się na jednej z ulic prowadzących do rynku. Świadkowie relacjonują szarpaniny, pojedyncze pobicia oraz przypadki opluwania uczestników po obu stronach. Sytuację opanowało dopiero interwencja Folksguarde, która rozdzieliła manifestantów i zabezpieczyła dalszy, już spokojniejszy przebieg głównego marszu.
Jeden z uczestników marszu Lojalistów, pan Alaric Wenden, kupiec z centrum Lehnsbergu, tak opisał zajście:
Cytat:„Szliśmy spokojnie, śpiewaliśmy, nikomu nic złego nie robiliśmy. Nagle z bocznej ulicy wyszli oni, z tymi swoimi transparentami. Ktoś kogoś popchnął, potem było kilka szarpanin. Folksguarde zjawiła się szybko, chwała im za to, bo mogło być gorzej. Ale to pokazuje, do czego doprowadził ten podział - brat przeciwko bratu, sąsiad przeciwko sąsiadowi.”
Obecne napięcia są odzwierciedleniem coraz głębszego rozłamu w państwie, które wykrystalizowało się w dwa wyraźne obozy: Lojalistów, popierających Króla i jego politykę, oraz Krucjatę Antygłupkową, sprzeciwiającą się monarsze i temu, co jej członkowie określają jako rosnącą falę głupoty reprezentowanej przez rządzących. Odwołanie Ministra Burka von Trinitza przez Premiera Erika Ottona von Hohenburga jedynie pogłębiło ten podział, stając się punktem zapalnym dla obu stron.
Dziś Burek von Trinitz zjawił się w Lehnsbergu, gdzie znowu zebrali się zwolennicy stronnictwa wolnościowego. I tak powiedział: Nie dajmy się zastraszyć tym, którzy, chcąc wpędzić ten kraj w tyranię, nie zawachają się doprowadzić go do ruiny. Musimy wyraźnie wyrażać swoje przywiązanie do sprawiedliwości, wolności i miłości dla tego kraju. Tak wam powiem.
Na marszu pojawił się także momentem Franciszek, wyrażając poparcie dla stronnictwa swojego ojca.
Bravo Franciszek! Tak powiem.
W związku z ustąpieniem tzw. krucjaty i udaniem się jej liderów na emigrację, możemy powiedzieć, że napiecie rozładowało się, a ludzie powrócili do swoich zwyczajów i życia w tzw. spokoju i pokoju. BRAVO WINKULIA!
Ano Bravo chyba tak stffierdzę.