Użytkownik Usunięty 233511 0 Opublikowano 13 Kwietnia Opublikowano 13 Kwietnia O S T A T N I E K R Z Y W O P I S M O o wycofaniu Loży z kyrjanii i o tym, jak wspólnota umiera nie od sporu, lecz od rynsztoka, który uznała za mowę własną @Obywatel Federacji @Mieszkaniec Umiłowani w Trollu! Bywają chwile, w których Krzywe Zwierciadło nie służy już temu, by poprawić postawę, lecz temu, by po raz ostatni ukazać twarz taką, jaką stała się naprawdę. Nie po to, by ją ocalić. Nie po to, by ją jeszcze raz napomnieć. Lecz po to, by ci, który przyjdą później, wiedzieli, że Loża widziała, rozpoznała i nie pomyliła szamba z głębią. Taką chwilą jest właśnie ta. Bo to, co nazywa się jeszcze II Federacją Nordacką, coraz mniej przypomina federację, a coraz bardziej jedną prowincję rozciągniętą na całość, jeden temperament ogłoszony normą, jeden obóz uznany za państwo. To już nie jest wspólnota, któa spiera się o sens. To jest środowisko, które coraz częściej celebruje własną brutalność, własny triumfalizm i własne prawo do plucia, byle tylko nazwać to potem "zjajtem", "bejcą" albo "rozładowaniem napięcia". Samo forum nadal żyje, mnoży działy, wątki i aktywność, ale życie formalnie nie musi jeszcze oznaczać życia wspólnotowego. Na stronie głównej forum widać dalszy ruch instytucjonalny i społeczny, podczas gdy w części publicystycznej i społecznej coraz mocniejw ybijają się debaty o tonie, komunikacji i samej jakości życia politycznego. Szyderikon znał taki czas, i opisał go bez litości - "A nastał czas, gdy fora stały się gęte od tekstów, lecz puste w znaczeniu." KOP V (ObjR) w. 1. Dalej dodał - "Nikt już nie śmiał się sam z siebie, a każdy cytat kończył się przypisem do artykułu czwartego." KOP V (ObjR) w. 2. To właśnie widzimy dziś. Nie brak słów, stanowisk, emocji. Nie brak nawet ludzi gotowych mówić o przyzwoitości, granicach, bezpieczeństwie, moralności i prawie. Brakuje czegoś innego - zdolności, by choć raz spojrzeć na siebie i uznać, że rynsztok nie staje się nagle kulturą tylko dlatego, że stoi za nim większość, urząd albo zwycięski obóz. Bo gdy jedni mogą grozić, triumfować, urządzać publiczne orgie z pogardy, oblepiać przeciwnika błotem i wzruszać ramionami, że to tylko "niesmaczny zjajt", a inni nie mogą już nawet odpowiedzieć ostrzej bez natychmiastowego zawodzenia o "mowie nienawiści", wtedy nie ma już żadnej równowagi. Wtedy nie ma nawet hipokryzji w subtelnej formie. Wtedy jest już tylko brutalny monopol na plugastwo. Na to też Szyderikon miał słowa - "Nie bądź poważny ponad miarę, albowiem powaga to tylko strach ubrany w marynarkę." KOP V (ObjR) w. 10. A chwilę wcześniej ostrzegł - "Nie przysięgaj na forum, jeśli nie jesteś gotów przyjąć ironii jako odpowiedzi." KOP V (ObjR) w. 10. Lecz tutaj nie chodzi już nawet o to, że ktoś nie umie przyjąć ironii. Chodzi o coś znacznie gorszego - o świat, w którym własny jad nazywa się humorem, a cudzą reakcję przestępstwem. O świat, w którym lojalność wobec kliki jest cnotą, wynoszenie szeptów narzędziem polityki, a nienawiść usprawiedliwia się tym, że przez chwilę jest po stronie zwycięzców. I w takim świecie Loża nie ma już nic do roboty.Nie dlatego, że boi się sporu, że obraziła się na to, że nie wytrzymuje ciśnienia, ale dlatego, że Loża nie służy do ozdabiania rynsztoka. Nie służy do nadawania pięknych nazw procesowi, w którym wspólnota pozbywa się kolejnych przeciwników, a potem świętuje ich wygnanie z miną ludzi przekonanych, że właśnie obronili cywilizację - "Bo choć wątki nadal się tworzyły, a ustawy były uchwalane - nie było w nich życia. Plemiona trwały, ale nie oddychały. Pisały, lecz nie rozumiały." KOP IV (RMiK) ww. 2-3. Tak właśnie wygląda dziś ten kraj - plemiona trwają, szyldy stoją, nazwy się zgadzają, role są rozpisane, komentarze lecą, łapki w górę i w dół są rozdane. Ale oddech się kończy. Bo nie chodzi już o ideę, lecz o obóz. Nie chodzi o dobro wspólne, lecz o to, kto dziś może śmiać się głośniej nad cudzym upokorzeniem. Nie chodzi o Bejcę, lecz o przywilej, by własne świństwo nazwać swobodą, a cudze wzburzenie histerią. I znowu Szyderikon mówi tu jaśniej niż wszyscy samozwańczy strażnicy tonu - "Bo nie chodziło już o idee, lecz o logotypy i skórki. Każdy chciał być unikalny, ale wszyscy kopiowali z siebie nawzajem." KOP IV (RMiK) ww. 11-12. A dalej - "Każdy sposób był tym jedynym prawdziwym, bo był ich własny." KOP IV (RMiK) w. 15. I wreszcie - "A ci, którzy pamiętali Trolla, milczeli - uznani za marzycieli, świętych, albo niegroźnych idiotów. I tak Słowo Bejcy zostało zepchnięte do przypisów." KOP IV (RMiK) ww. 16-17. Nie będziemy więc dłużej udawać, że to jeszcze jest przestrzeń, w której Loża może spełniać swój sens. Nie będziemy przykładać Krzywego Zwierciadła do twarzy, które nie chcą już niczego rozpoznać, tylko pragną dalej rechotać we własnym chórze. Nie będziemy też utrzymywać fikcji, że między Bejcą a błotem zachowała się jeszcze w tym miejscu czytelna granica. Dla zbyt wielu ludzi już się nie zachowała. Dlatego niniejszym Loża Szyderców na zawsze wycofuje się z II Federacji Nordackiej, która sama coraz usilniej pracuje nad tym, by stać się już nie federacją, lecz tylko własną karykaturą. Jeśli ktoś chce ją odtą nazywać Kyrjanią, niech nazywa, bo nazwy nie zmieniają istoty rzeczy. A istota rzeczy jest dziś taka, że projekt ten przestał być zdolny do przyjęcia Bjecy, bo bardziej pokochał błoto. Niech więc przepada nie człowiek, nie pamięć, nie śmiech, lecz właśnie ten projekt polityczny i wspólnotowy w jego obecnej postaci - nadęty, brutalny, triumfalistyczny i przeżarty własnym rynsztokiem. Niech przepadnie jako forma, skoro sam odwrócił się od treści. Niech zgnije jako poza, skoro sam uznał, że poza wystarczy. Niech zamilknie jako wspólnota, skoro sam wymienił wspólnotę na plemienny rechot. A Loża nie będzie po nim płakać. Bo Szyderikon zostawił nam jeszcze jedną naukę - "Teraz była mnogość - lecz bez głębi." KOP IV (RMiK) ww. 23-24. A zaraz potem dodał słowa, które dziś przyjmujemy jako własne pożegnanie - "Bo ironia nie ginie - ona tylko przycupnęła, obserwując." KOP IV (RMiK) w. 28. Przeto odchodzimy nie jako pokonani, lecz jako ci, którzy odmówili nazywania błota sztuką. Odchodzimy nie dlatego, że zabrakło nam słów, lecz dlatego, że wokół zabrakło już uszu zdolnych odróżnić szyderę od ścieku. Odchodzimy nie z rozpaczą, lecz z pogardą. A na koniec, już bez wielkiej metafizyki, lecz z należytą jasnością, zwracamy się do administracji forum z uprzejmą prośbą o przeniesienie działu Loży Szyderców do Archiwum, jako przestrzeni definitywnie zamkniętej i zakończonej (@Kamiljan de Harlin). Niech tak zostanie zapisane. Niech tak zostanie domknięte. Niech Krzywe Zwierciadło odwróci się od tego miejsca. WIELKI MISTRZ LOŻY SZYDERCÓW MEME IN AETERNVM
August de la Sparasan 1 108 Opublikowano 13 Kwietnia Opublikowano 13 Kwietnia Ok baj baj. 1 x-Augustus Helmut Lew Istvan Visarionowicz von Hagsen de la Sparasan de Harlin Pasha Hurrdur Iszsza (August von Hagsen de la Sparasan de Harlin) Kapłan kiryjski, Prezydent II Federacji Nordackiej Discord: August (sagan Amatorii) / august_de_la_sparasan / August#6022
Henryk Ziemiański-Wieniawa 637 Opublikowano 13 Kwietnia Opublikowano 13 Kwietnia Nie będziemy tęsknić. 1 1 Jego Ekscelencja mgr. net Henryk Tymoteusz Ziemiański-Wieniawa OSI Arcybiskup achkovski Generalny Gubernator Państwa Kościelnego Rotria Hrabia Bari Baron Andalo Kawaler Imperium Kiryjskiego herbu Ziemianin
Użytkownik Usunięty 233511 0 Opublikowano 13 Kwietnia Autor Opublikowano 13 Kwietnia 6 minut temu, August de la Sparasan napisał: Ok baj baj. 5 minut temu, Henryk Ziemiański-Wieniawa napisał: Nie będziemy tęsknić. W imieniu swoim, Loży i świętego Trolla dziękuję obu panom za wzorcowe potwierdzenie treści Krzywopisma ❤️
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się