Strona 1 z 5

Wniosek o wotum nieufności

: 27 mar 2026, 21:52
autor: Artur Kardacz

Wasza Królewska Mość,

Panie Premierze,

Wysoka Izbo,

Na podstawie art. XVI Małej Karty Związku Winkulijskiego z dnia 09.03.2026 r. , działając w imieniu społeczności Związku Winkulijskiego, niniejszym składam wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec Ministra Stanu oraz kierowanego przez niego rządu.

Wotum nieufności stanowi wyraz narastającego niezadowolenia społecznego wobec działań obecnego rządu. W szczególności wskazuje się, iż Premier Burek w trakcie sprawowania swojej funkcji dopuszczał się działań naruszających obowiązujące prawo, wielokrotnie naginając jego interpretację do własnych potrzeb politycznych. Ponadto podejmowane decyzje oraz sposób sprawowania władzy godziły w dobre imię Związku Winkulijskiego, podważając jego wiarygodność oraz autorytet zarówno na arenie wewnętrznej, jak i zewnętrznej. Tego rodzaju praktyki są sprzeczne z zasadami państwa prawa oraz odpowiedzialnego sprawowania urzędu publicznego. Dalsze pozostawanie obecnego rządu u władzy niesie ze sobą realne ryzyko pogłębienia kryzysu oraz wywołania negatywnych, potencjalnie katastrofalnych skutków dla społeczeństwa Związku Winkulijskiego.

Kierując się troską o dobro naszej Ojczyzny oraz koniecznością przywrócenia ładu prawnego i zaufania obywateli do instytucji państwowych, społeczność stojąca w opozycji do obecnego rządu wnosi o wyrażenie wotum nieufności wobec Ministra Stanu i całego rządu.


Re: Wniosek o wotum nieufności

: 27 mar 2026, 22:55
autor: Burek

W sensie, że trzeba odwołać rząd, bo stateczkigate? Kiedy poprzedni rząd pod moim premierowaniem jako-tako kręcił tym krajem? Ale przez stateczki trzeba odwołać i ten?


Re: Wniosek o wotum nieufności

: 28 mar 2026, 11:02
autor: Erik Otton von Hohenburg

Niemniej wydaję mi się, że jednak należałoby mimo wszystko podjąć debatę nad wnioskiem o wotum nieufności.


Re: Wniosek o wotum nieufności

: 29 mar 2026, 6:41
autor: Artur Kardacz

Panie Premierze,

Wnoszę o niezwłoczne rozpoczęcie debaty a w następnej kolejności głosowania.


Re: Wniosek o wotum nieufności

: 29 mar 2026, 9:26
autor: Burek

No dobra, ale że co to jest - projekt uchwały?


Re: Wniosek o wotum nieufności

: 29 mar 2026, 10:10
autor: Artur Kardacz

To dość oczywiste. Czy Premier świadomie przeciąga cały ten proces?


Re: Wniosek o wotum nieufności

: 29 mar 2026, 10:20
autor: Burek

Nie, bo nie wiem co to jest - to jest projekt uchwały, tak? Jak tak to gdzie się zaczyna, gdzie się kończy?


Re: Wniosek o wotum nieufności

: 29 mar 2026, 11:27
autor: Użytkownik Usunięty 233511
Cytuję słowa Burek (29 mar 2026, 08:20):

Nie, bo nie wiem co to jest - to jest projekt uchwały, tak? Jak tak to gdzie się zaczyna, gdzie się kończy?

Wotum zaufania jest typem uchwały, więc chyba wiadomo gdzie się zaczyna i gdzie się kończy XD


Re: Wniosek o wotum nieufności

: 29 mar 2026, 11:44
autor: Erik Otton von Hohenburg

Uchwała Folkstagu z dnia XX kwietnia 2026 r.

ws. udzielenia wotum nieufności dla rządu 

Na podstawie art. XVI Małej Karty Związku Winkulijskiego z dnia 09.03.2026 Folkstag Związku Winkulijskiego udziela wotum nieufności dla Rządu Królewskiego pod kierownictwem Ministra Stanu Burka barona von Hohenburg de Trintza.


Re: Wniosek o wotum nieufności

: 29 mar 2026, 11:47
autor: Burek

Znaczy otwieram debatę i tak dalej, do 12 kwietnia włącznie, ale nie wiem nad którym z tych projektów chcecie głosować?


Re: Wniosek o wotum nieufności

: 29 mar 2026, 15:39
autor: Henryk Ziemiański

Nie popieram tej uchwały. Burek jest dobrym ministrem stanu, człowiekiem okuratnym i sprawiedliwym, ponadto rzetelnie realizuje swoje obowiązki.


Re: Wniosek o wotum nieufności

: 29 mar 2026, 17:25
autor: Artur Kardacz

We wrześniu 2025 roku międzynarodowa organizacja CrashPollinTV planowała finał rajdów samochodowych w Związku Winkulijskim. Pomimo entuzjazmu społeczności i braku sprzeciwu ze strony Monarchy, Minister Stanu podjął jednostronną, bezprawną próbę zablokowania tego wydarzenia. Kulminacja tej samowoli nastąpiła na górze Izbor, gdzie lokalne bojówki dokonały linczu na organizatorze, Leszku Ebe. Działania Ministra Stanu nosiły znamiona czystej uzurpacji. Poprzez rażące zlekceważenie nastrojów społecznych oraz działanie bez mandatu ze strony Korony, Burek utracił moralne i polityczne prawo do sprawowania swojej funkcji.

Burek stanął wówczas w otwartej kontrze do własnego społeczeństwa. Nie była to służba narodowi - była to dyktatura estetyki, w której jeden człowiek uzurpował sobie prawo do decydowania, co było „godne” naszej ziemi, a co nie. Była to klasyczna ucieczka od odpowiedzialności demokratycznej: kiedy polityk twierdził, że przemawiała przez niego „Święta Winkulia”, zamykał drogę do jakiejkolwiek dyskusji. Nie było to rządzenie, lecz teokracja narodowa wprowadzona tylnymi drzwiami do państwa, które zawsze ceniło wolność. Jako Minister Spraw Wewnętrznych, Pan Burek miał obowiązek stać na straży porządku prawnego i chronić życie każdej osoby na terytorium Związku. Tymczasem w swoim exposé otwarcie pochwalił morderstwo (lub brutalne pojmanie) bez sądu. Stwierdzenie, że „nie potępiał sprawców linczu” oraz deklaracja, że „własnoręcznie zgładziłby Leszka”, stanowiły jawne podżeganie do przemocy. Premier zamienił wtedy Winkulię w państwo bezprawia, dając sygnał, że Kodeks Karny przestał istnieć, a liczyło się tylko „prawo silniejszego” lub „prawo tłumu”. Była to całkowita kompromitacja resortu sprawiedliwości i bezpieczeństwa. Wstrzymanie działań służb ratunkowych pod pretekstem „ochrony miejsc świętych” było de facto rozmontowaniem państwa prawa od środka. Mikronacje istniały zawsze dzięki relacjom i aktywności. Minister Stanu, zamiast ucywilizować rajd (np. poprzez wyznaczenie bezpiecznych tras), postanowił go brutalnie zniszczyć. Było to uderzenie w „gospodarkę emocjonalną” Związku. Burek zachował się jak administrator, który usunął najciekawszy wątek na forum, bo nie pasował mu do estetyki - był to cios w serce aktywnej społeczności. Atak na zagraniczną organizację i arogancki ton wobec gości zbudował wizerunek Winkulii jako państwa dzikiego i nieobliczalnego. Izolacjonizm, który zafundował nam Burek, odciął nas od wymiany kulturowej i napływu nowych mieszkańców. Działanie Ministra Stanu było triumfem prywatnych ambicji narracyjnych ponad jedność i interes państwa. Burek stworzył sytuację, w której rzekomo „uratował” kraj przed wyścigami, ale przy okazji zabił jego ducha - ducha wolności, tolerancji i radości z zabawy. Zamiast chwały, przyniósł krajowi wstyd i strach. Urząd Ministra Stanu przestał być wtedy organem służebnym, a stał się narzędziem do realizacji prywatnych obsesji urzędnika, który za nic miał wolę tych, którym winien był służyć.

Odnosząc „Lekcję Izborską” do teraźniejszości, sprawa ta przestaje być tylko zakurzonym wspomnieniem, a staje się dowodem na brak kompetencji i niebezpieczny profil psychopolityczny obecnego Ministra Stanu. Incydent Izborski pokazał, że Burek nie uznaje nadrzędności prawa nad własną intuicją. Jeśli raz pozwolił na lincz i pochwalił bezprawie, nie ma żadnej gwarancji, że dziś nie zrobi tego samego wobec dowolnego obywatela, który „podpadnie” jego wizji Winkulii. Minister, który raz postawił się ponad Królem i Ludem, zawsze będzie dążył do absolutyzmu. Winkulia potrzebuje kogoś, kto buduje mosty i generuje aktywność. Przykład Leszka Ebe dowiódł, że Burek jest hamulcowym kreatywności. Pozostawienie go u władzy to sygnał dla nowych mieszkańców: „Nie wychylajcie się z własnymi pomysłami, bo jeśli Minister uzna je za nieestetyczne, zniszczy was i wasze projekty”. To prosta droga do wymarcia forum i zamienienia go w prywatny folwark jednej osoby. W mikronacjach dyplomacja opiera się na zaufaniu. Skoro świat widział, jak Minister Stanu reaguje na zagraniczne inicjatywy (agresją, blokadami, pochwałą przemocy), Winkulia jest dziś postrzegana jako partner wysokiego ryzyka. W mikronacjach rzadko zdarzają się błędy tak drastyczne jak pochwała linczu i zniszczenie międzynarodowego eventu. Nie zdejmuje się z funkcji za drobne pomyłki. Zdejmuje się za zdradę ducha państwa. Burek udowodnił, że potrafi poświęcić wolność i bezpieczeństwo obywateli dla własnej narracji. Pozostawienie go na stanowisku to akceptacja tego, że w Winkulii prawo jest tylko sugestią, a „Święty Gniew” Ministra może uderzyć w każdego z nas.


Re: Wniosek o wotum nieufności

: 29 mar 2026, 18:00
autor: Burek
Cytuję słowa Artur Kardacz (29 mar 2026, 15:25):

Atak na zagraniczną organizację i arogancki ton wobec gości zbudował wizerunek Winkulii jako państwa dzikiego i nieobliczalnego. Izolacjonizm, który zafundował nam Burek, odciął nas od wymiany kulturowej i napływu nowych mieszkańców.

Tak, tylko przeze mnie nie ma noffych mieszkańców, którzy wcześniej tak ochoczo przybywali.

Cytuję słowa Artur Kardacz (29 mar 2026, 15:25):

Nie było to rządzenie, lecz teokracja narodowa wprowadzona tylnymi drzwiami do państwa, które zawsze ceniło wolność.

Podoba mi się określenie "teokracja narodowa", może wpiszemy do konstytucji? A z tym "zawsze ceniło wolność" bym nie przesadzał. Vide Emre, 2022.

Cytuję słowa Artur Kardacz (29 mar 2026, 15:25):

Burek zachował się jak administrator, który usunął najciekawszy wątek na forum, bo nie pasował mu do estetyki - był to cios w serce aktywnej społeczności.

Z tą aktywnością bym  (znowu) nie przesadzał. No i to była jednak sytuacja inna od usunięcia, bo żadne treści nie przepadły.

Cytuję słowa Artur Kardacz (29 mar 2026, 15:25):

Była to całkowita kompromitacja resortu sprawiedliwości i bezpieczeństwa. Wstrzymanie działań służb ratunkowych pod pretekstem „ochrony miejsc świętych” było de facto rozmontowaniem państwa prawa od środka. Mikronacje istniały zawsze dzięki relacjom i aktywności. Minister Stanu, zamiast ucywilizować rajd (np. poprzez wyznaczenie bezpiecznych tras), postanowił go brutalnie zniszczyć.

Nie dało się skompromitować już ich chyba bardziej, nawet chyba mi. A Leszka się nie da cywilizować, to typ, którego można do czegoś skłonić tylko laniem kańczugiem po łbie. A i tak nie ma gwarancji, że wyjdzie. Ale to mniejsza z tym Leszkiem już.

Cytuję słowa Artur Kardacz (29 mar 2026, 15:25):

Burek stworzył sytuację, w której rzekomo „uratował” kraj przed wyścigami, ale przy okazji zabił jego ducha - ducha wolności, tolerancji i radości z zabawy. Zamiast chwały, przyniósł krajowi wstyd i strach. Urząd Ministra Stanu przestał być wtedy organem służebnym, a stał się narzędziem do realizacji prywatnych obsesji urzędnika, który za nic miał wolę tych, którym winien był służyć.

t.  naczelny kijwdupiarz ostatnich kilku lat btw. plus dziwnie brzmi w kontekście wypominania mi stateczkigate

Cytuję słowa Artur Kardacz (29 mar 2026, 15:25):

Odnosząc „Lekcję Izborską” do teraźniejszości, sprawa ta przestaje być tylko zakurzonym wspomnieniem, a staje się dowodem na brak kompetencji i niebezpieczny profil psychopolityczny obecnego Ministra Stanu. Incydent Izborski pokazał, że Burek nie uznaje nadrzędności prawa nad własną intuicją. Jeśli raz pozwolił na lincz i pochwalił bezprawie, nie ma żadnej gwarancji, że dziś nie zrobi tego samego wobec dowolnego obywatela, który „podpadnie” jego wizji Winkulii. Minister, który raz postawił się ponad Królem i Ludem, zawsze będzie dążył do absolutyzmu.

Gdybym dążył to niemielibyśmy w ogóle tej dyskusji(?).


Re: Wniosek o wotum nieufności

: 29 mar 2026, 18:11
autor: Burek

W ogóle cała obecna opcja burkofobiczna opiera się na tym dziwnym micie, o tym jak to kiedyś było dobrze i aktywnie a nie to co teraz (kiedy generalnie tak nie było, chyba największy dół aktywnościowy od 2020 mieliśmy za tych epickich czasów alfrediańskich btw). Do tego dochodzi obwinianie mnie o rzeczy, na który mam mały (typu kwestia ISM, gdzie piłka jest po stronie obsługi leockich systemów), albo wypominaniu kompletnych bzdur typu stateczki. Ciężko z tym w ogóle w jakikolwiek sposób dyskutować. Wybaczcie, że nie chciałem przekazać pałki szefa rządu osobie, które zrzekła się obywatelstwa, bo ktoś sobie coś napisał w innym państwie czy wracających emerytów, którzy z powagistowskich trepów zamieniają się w trolli (w zasadzie raczej urażonych złośliwców).


Re: Wniosek o wotum nieufności

: 29 mar 2026, 18:23
autor: Erik Otton von Hohenburg
Cytuję słowa Burek (29 mar 2026, 16:11):

(...) Wbaczcie, że nie chciałem przekazać pałki szefa rządu osobie, które zrzekła się obywatelstwa, bo ktoś sobie coś napisał w innym państwie czy wracających emerytów, którzy z powagistowskich trepów zamieniają się w trolli (w zasadzie raczej urażonych złośliwców).

Aha, czyli to, że kiedyś coś odwaliłem daje ci niby mandat niebios do władania tym krajem po wieki wieków? Zgodnie z twoją logiką nie powinienem ci był oddać władzy, ponieważ za moich rządów zrzekłeś się obywatelstwa winkulijskiego, gdyż nie zgadzałeś się z moją polityką i władać tym krajem do dziś.