Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Komunikacja publiczna, na mikro realizowana werbalnie głównie przez słowo pisane, ma zadanie bardzo istotne dla państwa wirtualnego niezależnie od tego, jaki posiada ustrój. Jednak w przypadku federacji ma ona podwójnie ważne zadania. Przekazywanie myśli, pojęć i informacji ma ogromne znaczenie we wzajemnym zrozumieniu oraz w chęci prowadzenia wspólnych działań. Celowo nie używam tu słowa pojęcia "w zespole", bo to żaden wymóg w federacji. Można bez formalnych grup nazywanych zespołami tworzyć komunikację wzajemną, a każdy w niej może mieć udział. Idee prezentowane przez uczestników komunikacji publicznej stają się ideami grupowymi i mają wielki wpływ na funkcjonowanie federacji. Mają też służyć wzajemnemu poszanowaniu poglądów i pomysłów, więc nic dziwnego, że zaprojektowano połączenie komunikacji z kulturą polityczną. Połączenie w dziale, ale niekoniecznie połączenie w stosowanej praktyce, bo polityka ma zbyt wiele odmian, aby narzucać taki alians. Jednak w odniesieniu do komunikacji interpersonalnej, zwanej tu komunikacją publiczną, kultura polityczna zachowuje się w klasie wypowiedzi i racjonalnego podejścia do idei prezentowanych przez uczestników. Do tego warto pamiętać o pewnym dystansie, który sprawy ad hoc czasami pokazuje niepotrzebnymi. Zatem owocnej dyskusji i jak najbardziej kulturalnej politycznie.

  • Lubię to 1
  • Kocham to! 1
Opublikowano

W jaki sposób możemy osiągnąć cel, czyli aktywniejszą i wydajniejszą komunikację publiczną? Co w tej materii mogą zrobić politycy w danym momencie znajdujący się u steru, a co pozostali obywatele, chwilowo znajdujący się w opozycji lub mający przerwę od działalności politycznej?

Czy klasyczny model konferencji prasowych, raportów z pracy rządu oraz konsultacji społecznych w bardziej palących sprawach to działania wystarczające, by zachęcić obywateli i mieszkańców do dyskusji? A jeśli to nie wystarcza, co można zrobić więcej?

Kolejnym nasuwającym się pytaniem jest to o formę zachęty do komunikacji. Czy lepsze są stonowane wypowiedzi, utrzymane w stylistyce przededwardiańskiego dreamlandzkiego decorum, czy raczej należy skłaniać obywateli do dyskusji poprzez prowokacje intelektualne i kontrowersje? Pierwsze rozwiązanie może spotkać się z zarzutem nadmiernego ugrzecznienia i przynudzania. Z kolei drugie kojarzy się z, również dreamlandzkim, frazeologizmem "bicia po kaskach" - opinia publiczna przyzwyczaja się do agresywnych i/lub wulgarnych wypowiedzi, więc przestają one robić wrażenie - każdy  bowiem zaopatrzony jest w kask. Gorzej z tymi, którzy go nie ubiorą - oni strzelają fochy i rzucają obkami. 

Nie bez powodu w mojej wypowiedzi więcej jest pytań niż odpowiedzi. To problem z którym FN mierzy się od kilku kadencji. Tak jak jakiś czas temu zauważył Prezydent Kirianóo, najbardziej szkodliwym dla mikronacji sabotażem jest milczenie. Z drugiej strony, może nie bez powodu tzw. opozycji stwierdza czasem, że szkoda strzępić ryja, skoro i tak nie ma się wpływu na funkcjonowanie zabetonowanego państwa. 

Myślę, że żywe i aktywne dyskusje są jednak częściowym antidotum na zabetonowanie. Może się bowiem okazać, że poszczególni przedstawiciele władz i opozycji mają podobne zdanie, inne od opinii inszych przedstawicieli władz i opozycji. A to już byłby pierwszy krok do roszad na scenie politycznej. Obecnie to mało prawdopodobne, bo jeśli rozmawia się tylko z tymi, z którym tworzy się mniej lub bardziej formalne stronnictwa, to następują samoutwierdzenie w dotychczasowych poglądach i zacementowanie dotychczasowych układów. Dla przeciwników politycznych zostają tylko ironiczne posty na forum, a to nie jest dobry punkt wyjścia do konstruktywnego dialogu. 

  • Lubię to 2

/-/ prof. Andrzej Płatonowicz Ordyński

Premier II Federacji Nordackiej

Opublikowano

Model dreamlandzki, aczkolwiek wydaje się kuszący, nie sprawdził się w praktyce, to państwo padło w zasadzie. Czyli obie metody uznać należy za głęboko błędne! Naszym zadaniem jest stworzenie lub wydobycie z czeluści modelu nordackiego, tak uważam. Ani Dreamland, ani powołana przez niego Sarmacja, nie mogą być żadnym odniesieniem dla nas. Oryginalny styl nordacki, wyraźnie widoczny, to pewna powściągliwość. Z niej oręż można zrobić.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...