Re: Koczowanie przed budynkiem sądu II FN
No i właśnie w tym sęk, w tym sedno sprawy, że apelacyji się złożyć nie da i koczuje się po to, by może w przyszłości się dało.
Wirtualne państwa - mikronacje
https://forum.nordata.org/
No i właśnie w tym sęk, w tym sedno sprawy, że apelacyji się złożyć nie da i koczuje się po to, by może w przyszłości się dało.
No i właśnie w tym sęk, w tym sedno sprawy, że apelacyji się złożyć nie da i koczuje się po to, by może w przyszłości się dało.
Ja bym do samego koczowania zatem dołączył jakiś postulat zmiany tego aspektu prawa bo inaczej nie ma co myśleć że coś się zmieni od samego siedzenia na miejscu.
Ale skoro już o apelacji mowa to faktycznie nie jest to jakiś głupi pomysł żeby ją wprowadzić tylko w jakiej formie? Kolejny szczebel w sądownictwie nie jest nam raczej potrzeby tylko po takie pierdoły, Prezydent? Sejm? Też są jakimiś opcjami.
Mi do głowy przyszedł jeszcze pomysł czegoś jak rada przysięgłych czyli grupy de facto nie powiązanych ze sprawą obywateli załóżmy 3 albo 5 którzy mogliby taką apelację rozpatrzeć.
Dzień 28.
Czyli koczowanie spełniło swoje zadanie. Idea zasiana. A zatem koniec koczowania - wreszcie. Dziękuję państwu.
